czwartek, 22 października 2015

Jak było a jak jest...

Cześć 

Bez zbędnych tłumaczeń, dlaczego nie pisałam itp. przejdę już dalej.
Także przez ten czas strasznie dużo się u mnie zmieniło między innymi to że jestem pełnoletnia. Tak posiadam magiczny plasticzek w portfelu który mnie osobiście się nie podoba i nie czuje się jakoś inaczej czy też doroślej. Zaczęłam chodzić na prawo jazdy przez co też mam mniej czasu prócz tego oczywiście szkoła i praca. 
Przez ten czas znalazłam kogoś na kim mogę polegać, pogadać choć nie zawsze jest kolorowo, zabawna sprawa z moim panem T bo stwierdziłam na początku jak można być tak nachalnym człowiekiem jak on ale ta da od 27.08 jest moim panem T.
W miedzy czasie wyprawiałam moje 18-ste urodziny przez x czasu planowane, z tego co mówili goście wszystkim się podobało i to się liczy. 

Zdałam sobie wczoraj sprawę, że przez te zamieszania i to wszystko co się działo przestałam robić to co lubiłam. Nie wyobrażałam sobie kiedyś aby zostawić całkowicie bloga, że nie będę miała czasu na treningi. 
A jeśli miałam czas to straciłam wszelkie chęci do tego, zastanawiałam się co się ze mną dzieje, nie mam już takiego kontaktu z Natalią co wydawało by się karygodne ostatnio byłyśmy gdzieś razem bodajże w Sierpniu. Ktoś kto rozmawiał z Tobą przez praktycznie 24h staje się tak daleko od Ciebie, zanika kontakt, rozmowy nie są już takie jak kiedyś. Wszystko odchodzi na boczny tor i sama nie wiem dlaczego.
Stwierdzam ostatnio że masa spraw nie ma sensu, obawiam się opinii innych ?? 
Ale chwila ? Czy to nie ja pisałam, że nie warto przejmować się opinią innych, że to nasze  życie.
Tak pisałam i sama przestałam w to wierzyć do wczoraj. Dlaczego przestałam w to wierzyć może dlatego że straciłam bardzo bliską mi osobę i nadal się z tym nie pogodziłam nie rozumiem dlaczego, ale też nie chce wnikać tu w tą sprawę. 
Postaram się pisać tu częściej moje przemyślenia jak można nie uzupełniać pamiętnika przecież to cząstka mnie której raczej nie chciała bym stracić.
Tak te zdjęcia już były na blogu. Ale pasują mi do tego postu idealnie ukazują to że ona zawsze od kilku lat jest zawsze przy mnie i zawsze mogę na nią liczyć.



1 komentarz:

Wiktoria pisze...

Świetny post!
Zapraszam do siebie: http://wikuskaphotography.blogspot.com/