piątek, 26 czerwca 2015

po zakończeniu

Helloo

W końcu ! Można odetchnąć z ulgą tak właśnie świadectwa odebrane, przemówienia jak zawsze strasznie długie, i po co to ? I tak tego nie słuchamy stałam ponad dwie godziny myślałam, że umrę pierwszy raz w życiu tak bolały mnie nogi od moich kochanych koturn. Nie wiem co się stało przecież niedawno przetańczyłam w nich całą noc i nic a teraz myślałam że nie dojdę do domu.
Zapewne każda z was zna ten ból.
A wracając do świadectwa, hmm mogło być lepiej nie jestem z siebie zadowolona ale też nie jestem zawiedziona zawsze mogło być gorzej. To ja już teraz powiem że od Września przyłożę się do
 nauki ha ha ciekawe ile osób też to powiedziało średnia powyżej 4.0 więc źle nie jest. 
Także jutro jeszcze do pracy następnie wieczorem Truskawkobranie ( wiecie co to ?) 
Trzeba to uczcić, choć w sumie wakacje rozpocznę dopiero w Środę we Wtorek do pracy :(
Planów nie mam jak to się mówi na "SPONTANA" będę działać tak więc może coś się zmieni, zdecydowanie uważam, że taka opcja jest najlepsza MD dobrze o tym wie.
Nie wiesz w takim razie jak to się skończy jak się potoczą losy itp. Też tak uważacie ?
 Także życzę wam udanych i nie zapomnianych wakacji 


piątek, 19 czerwca 2015

Sick....I have a distance


Heiii....

Kto by pomyślał, że wydłużę sobie weekend o jeden dzień, z powodu choroby. Najgorsze co może nas spotkać, zatkany nos i bolące gardło, na szczęście gorączki nie mam choć rano obudziłam się z myślą zbyt posprzątać. Na szczęście ta myśl mi już przeszła więc nie jest ze mną aż tak źle Uff...
Mam nadzieję że przez weekend raczej wyzdrowieję, w sumie nic nie tracę pogoda za oknem nie zbyt ciekawa, więc siedzenie w domu jak najbardziej mi odpowiada.
Aktualnie popijam ciepłą herbatkę i leżę w łóżeczku.
Skoro mam dziś trochę czasu dla siebie urządziłam sobie małe spa (znaczy dopiero planuję ale zapewne jak opublikuję post to będzie już po)
Chciałam wam dziś pokazać, że warto mieć do siebie dystans każdy czasami ma gorsze dni, bądź wychodzi źle na zdjęciach? 
Nie nie zaraz zaraz nie o to chodzi między innymi chodzi o to że:
O matko nie patrz na mnie jestem bez makijażu.
Spokojnie dopóki tego nie powiedziałaś na pewno żaden chłopak nie zwrócił by na to uwagi , to po prostu siedzi w Twojej głowie. Tak przyznaję się ja również się maluję jak większość ale dlatego że lubię.... 
Przeważnie w weekendy staram się nie malować wolę chodzić bez makijażu tak jak w wakacje. Już nie raz moi znajomi sąsiedzi widzieli mnie w najgorszym stanie zn bez makijażu  w mokrych włosach bądź od razu po przebudzeniu.
I nic się nie stało świat się nie zawalił, czuję się dobrze bez makijażu ale uwielbiam się malować, wiadomo że do pracy muszę mieć makijaż ale za to do szkoły nie przywiązuje do tego zbytniej uwagi. Jedynym podstawowym kosmetykiem jest tusz do rzęs bez którego ani rusz : D
Masz kompleksy jak każdy ja też je mam, są takie sytuację w których nie ma opcji żebym wyszła bez makijażu, to zależy też od dnia. Oczywiście w takich momentach jak noc w środku tygodnia telefon:
-Hallo śpisz ? Wyjdź na chwilę czekam na zewnątrz..
- Żartujesz sobie ze mnie ja śpię....
- No ale ja już jestem wyjdź proszę załóż coś i choć...
- 3.00 wstaję wychodzę zaspana i słyszę.
- No to co pepsi ? i chwilka rozmowy i spadam...
W takich momentach mam ochotę zabić a jeszcze bardziej jak słyszę no ślicznie wyglądasz, gdybym tylko nie byłą tak zaspana na pewno byś oberwał...
Także warto mieć dystans do siebie i do swojego wyglądu i chcę wam to udowodnić tymi o to zdjęciami.
Jestem chora i w dodatku mam szarą twarz ? O matko wybaczcie mi ale nie mam zielonego pojęcia jak wam inaczej mogę to pokazać. Przyznam się że nigdy w życiu nie opublikowałam nigdzie takiego zdjęcia, gdyż ewidentnie nawet takiego nie posiadałam. Zdjęcia robione są na potrzebę tego postu, gdyż wcześniej uważałam że mogą one być wykorzystane przeciwko mnie. Nadal mogą ale teraz mam ten tak zwany Dystans. Więc śmiało możecie się ze mnie pośmiać.
A wy macie jakieś kompleksy czy również macie tak zwany dystans do siebie??


środa, 17 czerwca 2015

In a moment ... Soon


Helloo

Już niebawem Piątek, już niebawem WAKACJE to jakby ktoś zapomniał. Tydzień dość pracowity jak każdy, jutro szkoła i w sumie ostatnie chwilę z moją klasą w tym roku szkolnym.. Jak szybko to zleciało, nie mam zbytnio ochoty wybrać się jutro do szkoły lecz mam parę rzeczy do załatwienia. 
Chyba złapałam jakieś przeziębienie, od początku tygodnia strasznie boli mnie głowa, do tego uciążliwy kaszel i katar i ten ból gardła Grr... Nie polecam nikomu.
Jestem za fascynowana wręcz zachowaniem pewnych ludzi komentujących mnie jak biegam... Ale po co, wiatr zawieje i poleci, po co się tak katować... 
Może lubię ?
Kto by pomyślał, że parzą się na Ciebie jak na debilkę, twierdząc że się zaraz złamiesz robiąc przysiady ze sztangą. Nie no błagam was bez przesady 20 kg to nie jest tak dużo, wiem kiedy skończyć znam umiar więc spokojnie...
Wakacje już za tydzień... No żesz w końcu. Może ktoś zaczął już wcześniej upragnioną labę ? 
Hmm za tydzień dzień ojca, truskawkobranie oj nie mogę się doczekać.
Aktualnie, ładnie to ujmując odpoczywam sobie i zastanawiam się, nad uczesaniem wieczorowym siostry, czegóż ja się podjęłam....
Zapewne zerwę się jutro szybciej z lekcji, wątpię że jakaś osoba dotrwa do końca lekcji , to już jest bez sensu mamy no w sumie można powiedzieć że koniec roku ale i tak musimy siedzieć na tych lekcjach i oczywiście przerabiać dalszy materiał, nie marnujmy czasu. I tak będziemy powtarzać to z powrotem we Wrześniu ale co tam przerobicie to dwa razy nic wam się nie stanie.
Poważnie ?
Pozostawiam to bez komentarza... A jak u was przerabiacie do końca dalszy materiał, czy już może rozpoczęliście wakacje???

A co mam za oknem ?

Piękne nieboo przed ulewą...

To już tak wakacyjnie :) Trzymajcie się :)

sobota, 13 czerwca 2015

Jeden moment...

Jeden moment, jedna chwila i może Cię już nie być.

Hej, wiem dziś nie tak optymistycznie, jest to spowodowane wczorajszym zdarzeniem .
Nikt nie mógł się tego spodziewać, nikt tego nie mógł przewidzieć. Czy tak miało być ? Czy po prostu to kolejny pech.
Wypadek samochodowy zderzenie czterech samochodów, jedna osoba zginęła na miejscu 2. min. reanimacji nic nie dało. Czterech kolegów z pracy, na przerwie postanowiło sprawdzić swoje samochody. 200 na blacie zakręt i już wszystko osądzone, straszny widok, kierowca wypada prze tylną szybę
W skrócie przedstawienie wczorajszego wydarzenia, nie chodzi mi o to aby jakoś pochwalić się tym czy coś. Nie chcę zwrócić uwagę na zachowanie ludzi którzy go nie znali i dają zbędne oczerniające komentarze. Również go nie znałam ale nie mam zamiaru myśleć o nim źle był to kolega mojego przyjaciela pracował z nim 3 lata w dzień w dzień a teraz jak to powiedział
~Wyjechał na przerwie i już nie wrócił~
Chodzi mi o komentarze typu tak zasłużył nadmierna prędkość, dobrze ze się zabił itp.
Jezu ludzie ja się pytam co on wam zrobił. Zginął robiąc to co kochał, wiedział jak się to może skończyć. Kochał nadmierną prędkość znał konsekwencje. To tak samo jak jazda na motocyklu chodzi o prędkość o adrenalinę liczysz się ty i asfalt samochód/ motocykl . 
I nie wiem o co chodzi tym wszystkim ludziom. Okey może nie miał zapiętych pasów ale może skończyło by to się dla niego wózkiem czy czymś, a zapewne tego by nie chciał. Za rok zaplanowany ślub wszystko ustalone, wszystko legło w gruzach. Najlepsze jest to że mój przyjaciel miał z nim jechać nie wiem co bym zrobiła gdyby z nim pojechał. 
Chodzi mi o to że Ci wszyscy ludzie go tak oczerniają. Nie wiem może jestem zbyt głupia aby to zrozumieć. Mi pozostaje powiedzieć spoczywaj w spokoju. I zmówić za niego zdrowaśkę.
I mam prośbę też do was abyście także zmówili tą jedną zdrowaśkę za niego. Moim zdaniem jest to o wiele lepsze niż te wszystkie znicze. Połączyć się z rodziną w takiej chwili poprzez modlitwę a nie przez e-znicza ?
Nie zmuszam was do niczego, ale była bym bardzo wdzięczna....

czwartek, 11 czerwca 2015

Kolejne bierzmowanie...?

Cześć.

Mamy prawie środek tygodnia.... A ja już nie mam siły na nic kompletnie. Wczoraj tj. Poniedziałek byłam na bierzmowaniu u mojej siostrzenicy. Chociaż wstępnie nie miało mnie tam być gdyż byerzomowanie było na godz 16 a ja pracę kończyłam o 18. 
Stwierdziłam, że przecież nie mogę nie pojawić się w tym dniu, więc pojechałam po prostu po pracy na Klukową Hutę ehh myślałam że padnę ze zmeczenia ale czego nie robi się dla rodziny.
Pojechałam tam złożyć życzenia, ale uśmiech i tak wynagrodził to usmiech bądź zdziwnienie.
W końcu co by to było za bierzmowanie ziemniaczka bezemnie ?
Przez to że nie byłam w domu nawet sie nie przebrałam nie miałam nawet takiej opcji. 
Jeszcze trzy tygdonie i wakację, w sumie zostało pięć dni szkoły i dziewięć dni praktyk ehh ja chce już wakację i to piekne słoneczko, chcę się wyspać. Czyli wszyscy tego chcemy, nie mam planów nie wiem co będę robiła, wiem tylko że muszę pójść do pracy i zapewne praca sezonowa czyli truskawki. Mmm i już czuję te spalone plecy ałćć aż boli.... 
Szkoła oeny powystawiane czekam tylko teraz na ich zatwierdzenie i na radę następnie laba. Może nie całkowicie ale w większości nie będziemy nic robić.
Jak wpsominałam że w week miałam wybrać się do Sopotu ? To wybrałam się najpierw do kina potem na Skwer Kościuszki w Gdyni. Niestety jak zwykle aparat został w samochodzie :(
Cały weekend uważam za bardzo udany wróciłam ok. godz. 3 także rano wstałam o 7 niewyspana.
A wy jak spędziliście weekend ?
A wy jak plany na wakacje już są ? Znacie już swoją średnią na koniec? Zadowoleni ?
 Selfie z rodzinką zawsze spoko :)



piątek, 5 czerwca 2015

Chwile ulotne jak motyle... Mix Maja

Hej,
Znów po długim czasie ale cóż zdałam sobie sprawę że nawte  nie wiem kiedy ten czas minął. Pamiętam jak niedawno w Styczniu planowałam wstępnie moje urodziny i stwierdziłam, że mam sporo czasu do Września a teraz ? Teraz mamy już Czerwiec na samą myśl ściska mnie w żołądku przecież niedługo będę pełnoletnia, a w sumie nawet wstępnie nie ustaliłam ile osób będzie świętować ze mną ten dzień. Skupiłam się na tym co jest tu i teraz. Na jutro planuję wyjazd do Sopotu lub do Gdyni na Skwer, pogoda jak na razie dopisuję. 
Dzisiejszy dzień był dniem wolnym czyli długi weekend przez to że wczoraj było wolne i dziś cała moja organizacja i kalendarz w głowie posypały się mam dziwne wrażenie że wczoraj była Sobota a dziś Niedziela eh....
Miejmy nadzieję, że się przestawię niedługo nasze upragnione wakacje. Jakieś plany ? Ja skupię się na pracy i mam w planie kurs prawa jazdy. 
Pogoda dopisuje ?

Zostawiam was z miksem zdjęć z Maja. Ostatnie ognisko w Maju....