środa, 13 maja 2015

Half of the week

Hej !

Jakby nie patrzeć mamy już połowę tygodnia, cieszmy się już za dwa dni Piateczek! Ten tydzień zapowiadał mi się pracowicie ale nie myślałam, że aż tak źle bedzie padam ze zmęczenia. Nasz kochany Poniedziałek zaczęłam moją kochną pracą w której siedziałam od 8 do 18 zawsze moglo być gorzej i tak w domu wylądowałam okokło 20. Tak miałam bardzo ciekawy wieczór od razu poszłam spać nie miałam siły już na nic, nawet kawa nie pomagała oczy same się zamykały. 
Wtorek uszedł w tłumie również praca lecz tylko do 16 więc udało mi się zrobić parę obowiązków domowych. Środa znaczy dziś był mym chyba szczęsliwym dniem nie było dużo pracy co zakończyło sie nudą dla mnie wyszłam o 15 wypuśli  mnie szybciej ale i tak w domku byłam po 16 także znalazłam czas aby do was napisać. Tak własnie powracam :) Jutrzejszy dzień szkoła aktualnie uczę się z matematyki na sprawdzian, kocham matmę ! ~ Yyy Nie.
Sprawdzian z Polskiego o Noblistach ? Nie wiem po co mi to wiedzieć ale okey niech będzie, angielki tłumaczenie tekstu~Mmm uwielbiam.
I moja kochan i ulubiona historia i pytanko mam nadzieję ze tym razem bez kartkówki....
Jestem ciekawa kiedy zacznę poprawiać oceny. Podobno wystawiane są już proponowane....
Już widzę to: ja chciałam poprawić, proszę panią kiedy bedę mogła poprawić a co mi wychodzi na koniec itp. tylko na to czekam :) Piątek zapowiada się chyba dobrze znaczy nie wiadomo mi o żadnym sprawdzianie czy kartkówce ale kto wie... No i kolejna Sobota w pracy za to w niedzielę się wyspię tak właśnie wstane o 12 zapewne mi to nie wyjdzie mój organizm się przyzyczaił do wczesnego wstawiania także raczej obudze się o 7 lub 8.
Wiecie coś może juz na temat zagrożeń i tych ocen proponowanych są już u was wystawiane ?
Jakieś plany na weekend ?? Oby była piękna pogoda :) 

A ja tam lubię się chować. Uwielbiam <3


niedziela, 10 maja 2015

Strach utratą marzeń

Moshi moshi !

Powrócił mój japoński powróciłam i ja ? Nie mam zielonego pojęcia co się ze mną dzieję, że nie potrafię napisać już normalnego postu ? Tak więc staram się powrócić do mojego poprzedniego trybu.
A teraz przechodzę do tematu.

Każdy z nas ma marzenia najczęściej te niespełnione do których dążymy w odwrotnym kierunku. Usiądź teraz i pomyśl dlaczego jest to jeszcze Twoim marzeniem a nie działaniem nie jest to w realizacji ?
Boisz się co pomyślą inni ludzie, boisz się że poniesiesz jakie kolwiek konsekwencje ? że nie uda Ci się tego osiągnąć ? Jesteś tego pewna/ pewien ? 
Skąd możemy wiedzieć czy uda nam czy też nie jeśli nie spróbujemy ? Nazywasz to strachem.
Strachem przed ? No właśnie przed czym ? Wolisz poczucie komfortu wolisz siedzieć z myślą że twoje marzenia odpływają bo się boisz !
Zadaj sobie pytanie czy robisz cokolwiek aby te marzenia spełnić ? Czy nadal się chowasz.
A może po prostu boisz się swoich marzeń ?
Nie mów że komuś się udało Tobie tez może się udać może to akurat Ty jesteś " osobą jedną na milion" 
Jeśli nie będziesz podążać za tym co chcesz osiągnąć nigdy tego zdobędziesz.
I to wszystko przez strach, który nas blokuje od środka, pozwolisz na to. Pozwolisz aby inni mówili Ci co masz robić jak masz żyć, co jest dla ciebie dobre a co nie ? 
Pozwolisz aby oni pokierowali Twoim życiem chcesz aby przeżyli go za Ciebie. Ciesz się tym co masz dąż do swoich celów, bez względu na konsekwencje których tak się obawiasz a nie jesteś ich pewien. Nie warto tracić marzeń nie warto odkładać ich na potem, przestań się bać ! Łatwo napisać ale wiem że trudniej jest z realizacją sama miałam z tym problem. Dlatego chciałam się podzielić z wami i muszę powiedzieć że jestem w trakcie realizacji jednego z marzeń a raczej celu. Przestałam zwracać na to co mówili mi inni niektórzy się śmiali pytali ale po co i tak się nie uda, odpowiadałam tylko że się jeszcze przekonamy. A teraz wszystko ucichło wszystkie zbędne komentarze. Uważam  że jeśli pokarzemy że jesteśmy zdeterminowani do działania i że nie jest to "fascynacja na raz " (Pewnie dziwnie to zabrzmiało ) zobaczą że w tym trawmy że do tego dążymy to nawet nam pomogą ! Bo jednak ona może coś osiągnąć tak samo jak Ty On czy Ona. Musimy po prostu się przełamać z tym strachem otworzyć szeroko oczy i ujrzeć jakie to mamy możliwości a jest ich sporo. I piszę wam to dziewczyna z miejscowości gdzie nawet "diabeł nie mówi dobranoc" niby nie mam tu wielu perspektyw i szans ale za to mam determinację i zaangażowanie bez tego bym nic nie osiągnęła . Staram się odżucać od siebie słowo strach, niczego nie żałować w końcu jak nawet popełnię jakiś błąd to się czegoś nauczę wyciągnę wnioski nawet jeśli miała by popełnić ten sam błąd przez cały czas to w końcu zapamiętam  i się nauczę ale dojdę do tego sama. Tak więc przedstawiłam wam moje przemyślenia... I z chęcią poznam wasza opinię co o tym sądzicie :) 
Miłej niedzieli.... Mam nadzieję że pogoda dopisuje !

Tak wiemy zdjęcia zrobione kalkulatorem aparat miał akurat niedyspozycję :)



piątek, 1 maja 2015

Część życia

Hej :)
W związku z tym że blog to po części mój pamiętnik to warto by wspomnieć o ubiegłej Sobocie.
Czyli o 18-stce mojej dobrej koleżanki z klasy, więc ten wpis będzie taki trochę pamiętnikowy.
Więc 25.04.15r.
Na początku zapowiadało się że będzie nudno tzw. "stypa" nawet już zaczęliśmy żartować na ten temat. Po czasie zabawa się rozkręciła ? Wszyscy bawili się świetni choć nie odbywało się to w jakiejś wielkiej restauracji czy sali bankietowej ale i tak zabawa była przedni. Liczy się towarzystwo i chęć zabawy. Okazało się że tak jak wczoraj wspomniałam że poznałam pana T z całkowicie innej strony. Może to i lepiej ?
Oczywiście jedna osoba nie przyjechała z klasy więc na początku byliśmy zawiedzeni. 
Zabawa naprawdę była świetna i za to chcę podziękować wróciłam do domu po 4. a wstałam o 6 więc byłam trochę niewyspana ale to dało się zamaskować.
Czyli sobotę uważam za udaną Mika zgodziła się na publikację zdjęć czyli będę miała co wspominać.
Także życzę wam miłej i udanej Majówki <3