sobota, 21 marca 2015

First Day of Spring.... Hello

Ohayō

W ten cudowny wiosenny dzień, długo się zbierałam aby napisać post. Nie będę opisywała  o zaćmieniu słońca, które było wczoraj bo zapewne wiecie o tym doskonale i co więcej większość z was go widziała albo przeczytała gdzieś na jakimś blogu...
Więc cóż ja mogę napisać hmm... Mogę przypomnieć że wakacje już niedługo i trzeba zmienić opony z letnich na zimowe.... Mam nadzieję że o tym pamiętacie :)
Wręcz jestem przekonana o tym.
Mamy piękna wiosnę i w sumie dzień wagarowicza, który większość  osób obchodziło wczoraj. Przyznajcie się kto ? Obchodził go wczoraj ??
Niestety mnie nie udało się z powodu kursu zawodowego, na którym wypadało by się pojawić.
Wczoraj w szkole obchodzone były dni otwarte szkół w większości oczywiście, powiem wam że moja szkoła poległa w tym roku nie postarali się ani trochę mogli włożyć w to więcej zaangażowania na dodatek nie zakończył się remont siłowni dla chłopaków a siłownia dla dziewczyn jest tak mała i mieści się w niej tylko bieżnia. Po długiej namowie nauczycieli i dyrektora zgodzili się ją powiększyć i zamieścić w niej więcej sprzętów ale raczej ja sobie na niej już nie poćwiczę, gdyż remont jeszcze się nie zaczął a że uczniowie technikum przeprowadzają remont  to liczmy że jak dobrze pójdzie to gdzieś za dwa lata siłownia powinna być gotowa. No cóż bynajmniej młodsze pokolenie z tego skorzysta :)

Macie jakieś plany na dzisiejszy dzień? Uczcicie go jakoś ja od rana zabrałam się za porządki domowe a potem w ogródku. Pozostały mi jeszcze zadania na kursy do wykonania oceny trzeba załapać. Nie było mnie 2 msc  w szkole więc trzeba to nadrobić to będzie najgorsze . Przez ten złamany palec.
A właśnie nie pochwaliłam się że pozbyłam się szyny i wróciłam do pełnych treningów i już są rezultaty na wadze -3 kg niby nic a i tak cieszy po takiej przerwie. Pogoda dopisuję więc biegam sobie, przysiady obowiązkowo z ciężarem brzuszki skłony itp. dołączyłam jeszcze ramiona.
Post zapewne bez sensu w następnym się poprawię wrzucę parę zdjęć niestety aparat się rozładował więc nie mam możliwości robienia zdjęć czuje się jakby bez reki, telefon się popsuł i aktualnie żyję bez komórki !! Mam tak zwany odwyk. 
Ja lecę zabieram się za naukę a potem trening...
Pamiętaj trzymam za Ciebie kciuki
Nie poddawaj się :)

2 komentarze:

Pearl in Fashion pisze...

Tez nie widzialam zacmienia! :(
Bylamw pracy i nic z tego nie wyszlo.

visit me soon on
http://pearlinfashion.blogspot.com

monika090795 pisze...

Ja nie świętowałam dnia wagarowicza, jakoś nigdy go nie uznawałam :P W sensie, to nic tak szczytnego, żeby było dla tego święto. Ale teraz jest chyba nawet dzień brudnych skarpetek, więc wagarowicz wydaje się być nawet ambitnym tematem :D

http://karmelowablondynka.blogspot.com/