wtorek, 29 grudnia 2015

Moje święta

Hej

Dziś przychodzę do was z postem moje święta. Tegoroczne święta nie były dla mnie takie jak co roku. Pomijając fakt, że nie czułam tej atmosfery i to nie z powodu śniegu a raczej jego braku to nie wchodziło w gre. Przez cały okres przygotowań chodziłam do pracy do domu przychodziłam w sumie tylko sie przespać. Wracałam o godzinie 21-22 gdzie wszyscy domownicy już spali a wychodziłam o 6 gdzie jeszcze spali. Nawet kolacja Wigilijna która wpierw odbyła się u mnie w domu po czym pojechałam do mojego chłopaka jakoś nie uświadomiła mi że są to święta. Strojenie choinki czy też pasterka wydawały się dla mnie czymś zwyczajnym. Oczywiście były drobne upominki wspólnie spędzony czas z rodziną. Jednak to nie to samo nie czułam tej magi świąt .
Nie mogę powiedzieć, że były to najgorsze czy też złe święta. Były wspaniałe, spędziłam je z bardzo ważną dla mnie osobą. Pierwsze wspóle święta razem. Cały ten okres świateczny przez tą jedną osobą okazał się wspaniały i nawet niektóre sytuacje tego nie zmieniły. Kto by pomyślał że jedna osoba może znaczyć dla nas tak wiele. 
W tym roku nie wiem dlaczego nie udało mi się zrobić żadnych zdjęć a raczej zapomniałam całkowicie o aparacie. Jest mi bardzo przykro z tego powodu.
A wy jak spędziliście tegoroczne święta ?

Bez tytułu


Cześć!

Jak tam po świętach, u mnie tak samo jak przed. Nie czułam tej atmosfery nie czułam niczego wzgledem tych świąt. Nie wiem jak u was.
Aktulalnie jestem jeszcze w domu ale za chwilę uciekam na autobus i do pracy na godzinę 13 w pracy będę do godziny 19 nie wiem jak to przetrwam. Nie mam ochoty na nic. Zazdroszę tym osobą którę mogą posiedzieć w domu ja niestety już w Ponniedziałek byłam w pracy i tak do końca roku. Mam już tego dość nie mogę się wyspać jestem cały czas przemęczona. Nawet przez święta nie miałam czasu na odpoczynek ale o moich świetach napisze w innym poście, nie mogę powiedzieć że były one złe. Były świetne bo spędziłam je całe z ważną dla mnie osobą. Ale o tym kiedy indziej.
A wy jak czujecie się po świętach plany na Sylwester??

piątek, 18 grudnia 2015

Piąteczek

Cześć 

Jakie to dziwne, z pierwszego Grudnia zrobił się już osiemnasty a minęło to jak za mrugnięciem oka. Naprawdę nie mam pojęcie gdzie uciekł mi ten czas, już w przysżlym tygodniu święta a ja nadal nie kupiłam prezentów, przecież nie miałam tego zostawiać na ostatnia chwilę ale wyszło jak wyszło.
Na dodatek mój tata złamał sobie prawą rękę, także jest bardzo ciekawie.
Nie mam nawet jeszcze choinki i w domu żadnych ozdób świątecznych lapek ani innych stroików. Mam nadzieję że uda mi się to wszytko jutro ogarnąć, również chodzi mi o prezenty po czym może pojadę do mojego chłopaka. W zależności jak szybko uwine się z wszelkimi porządkami podejrzewam że zanim to wszystko uda mi sie ogarnąć będzie już późne popołudnie. Chyba że wstanę o godinie 6.00 aby jakoś wyrobić się z tym do południa w co śmiem wątpić wolę dłużej pospać. A przecież została jeszcze Niedziele handlowa na zakupy więc to jest to co mnie niejako ratuje. Także mam nadzieję że uda mi się jutro lub w ten weekend posprzątać załatwić sprawy z prezentami, kupić je i zapakować i że będę miala spokuj przez najbliższe dni. Dodam, że w Środę poniektórzy z was maja wolnę ja niestety idę do pracy na godzinę 13.00 do godziny 19.00 co mi pozostaje po powrocie ciepła kąpiel i spać. 
Prezenty zapakowane ?? Jak u was świąteczne przygotowania ??
 Wspomnałam, że poszłam na 18-stkę, urodziny naprawdę się udały bez żadnych ale naprawdę dobrze się bawiłam. W zeszłym tygodniu dostałam kolejne zaproszenie na 18-stkę ale dopiero w styczniu więc przez jakiś czas będę miała weekendy wolne mam nadzieję :) 

wtorek, 1 grudnia 2015

Hello December / mix zdjęć 1


Cześć,

Już mamy Grudzień. Przecież co dopiero był początek  Listopada a tu już wielkimi krokami święta, mikołajki i sylwester. A co za tym idzie koniec semestru już straszą u mnie w szkole zagrożeniami. Zapowiada się sprawdziany jak co roku. Mam tylko dwa dni szkoły a nauki jakbym chodziła przez cały tydzień.
Aktualnie jestem na etapie negocjacji z moim T abym wróciła do ćwiczeń tak jak bym chciała. Chciałam zacząć od Poniedziałku ( wczoraj ) ale odwołali mi ostatnią lekcję i tak jakoś stało się że umknęło mi to gdzieś. Dziś również nie miałam ostatniej lekcji więc jakoś przeżyłam te 3 lekcje były dość luźne. Cóż się dziwić był to w-f, matematyka ( z moim wychowawcą ) i GGD. Mamy już Adwent a ja w Sobotę mam pójść na 18-ste urodziny koleżanki z klasy a w Niedzielę mikolajki jak się cieszę nie wiem dlaczego. Nie chodzi o prezenty czy słodyczę bo ich nie dostje już mama nie robi za Świętego Mikołaja. Pora zacząć obmyślać jakimi upominkami obdarować bliskich. I się zacznie szał po sklepach. Macie już pomysły na upominki dla bliskich ??

1. Różyczki od Kotka 2. Romantyczny wieczór we dwoje 3. Cola w tracie jazdy :) 4.Urodziny  Marzeny 5. Andrzejki domówka. 6. Pierwszy śnieg

wtorek, 24 listopada 2015

Chwila relaksu


Wtorek tak jak chyba każdy dzień wypad bardzo pracowicie. Na szczęście po szkole miałam chwile relaksu. Poszłyśmy z dziewczynami do kawiarni Perełka na gorącą czekoladę, która okazała się idealna w tak zimny dzień. Naprawdę uwielbiam tą kawiarnię za klimat jaki w niej panuje i oczywiście za dobrą Kawę i desery. Jest w niej bardzo przytulnie całego uroku dodaje przepiękne oświetlenie i dodatki odpowiednie do pory roku. 
Więc przez tą chwile oddechu obgadałyśmy parę spraw, i napomknęłyśmy temat przygotowań do osiemnastych urodzin Karolci, które odbywają się 5.12 więc to już niedługo a ja i tak uważam że zdążę z prezentem i strojem na ten dzień. 

Szczerze taka chwila oddechu oderwania się od tego wszystkiego się przydaje, szkoda tylko że codziennie nie mam takiej okazji aby wybrać się do tej kawiarni. 

A wy macie swoją ulubioną kawiarnię ??

Mmm... Gorąca czekolada <3 td="">


poniedziałek, 23 listopada 2015

Udanego tygodnia !

Cześć !

Kolejny Poniedziałek, następny tydzień. Bo kto nie lubi Poniedziałków ?
Zapewne większość, patrząc racjonalnie nik ich nie lubi. Wstając rano doznałam straszliwego szoku nie byłam przygotowana na Śnieg za oknem. Dziwne uczucie wstać rano i ujrzeć wszystko w białaych barwach, aż dreszcze mnie przeszły. Tydzień tak jak zawsze zapowiada się pracowicie i to bardzo, z tygodnia na tydzień przybywa mi pracy. Straciłam wszystkie chęci już do wykonywania tych zadań a i tak trzeba je wykonać. W weekend niestety nie udało mi się odespać tygodnia, praktyka robi swoje, a nastepnie przygotowania do domówki, raczej domowych andrzejek. Powtórka z zeszłego roku tylko że w węższym gronie, także po pracy musiałam posprzątać i przyżądzić jakieś zakąski i coś ciepłego do jedzenia. I stwierdzam że nie nadaje się na kucharkę nie mam do tego cierpliwości. Byłam wykończona i marzyłam tylko o tym aby się położyć, całe spotkanie zakończyło się troche po północy więc źle nie było, przerażał mnie jedynie ten balagan który trzeba było posprzątać nastepnego dnia.
Zaliczam ten weekend do udanych tak jak większość. W gronie znajomych, najlepiej choć brakowało paru osób.

A wy jak spędziliście weekend ??
Udanego tygodnia !

środa, 11 listopada 2015

Coś ale jednak nic- recenzja

Mój dzisiejszy dzień jest totalną klapą, wolny dzień w środku tygodnia. Uhu. Kto by się nie cieszył.
Tak właśnie jak przez to pokręciło mi się wszystko, chodzę po domu cały czas i nie wiem w co włożyć ręce, bo to wolny dzień w dodatku święto i strasznie mi się to dłuży. Rodzinak rozjechała się a ja zostałam prawie że sama. Posiadam tylko w domu za ścianą stworzenie określone moim bratem ale nie rozmawiam z nim bo bym się na niego dziś wydarła. Ten dzień dla mnie jest strasznie nerwowy, ciągnie się za mną takie uczucie że w ten dzień nie wypada robić nic normalnego ? porzytecznego. I tak siedzę nic nie robiąc przez cały dzień nie mam czym zająć myśli.

Dlatego pomyślałam, że podzielę się swoją opinią na temat, pewnego kosmetyku do pielęgnacji twarzy i ciała z ziaji. Nabyłam ostatnio oliwkowy peeling (drobnoziarnisty) jako że ta firma trafiła jakoś w moje gusta, postanowiłam i tym razem postawić na nią i wypróbować ten że peeling. Przeważnie kupowałam z tej firmy kremy i maseczki i byłam z nich zadowolona jakbyście chcieli mogę wam je również trochę opisać.

Więc tak, ten peeling jest delikatny ma również delikatny świeży zapach. Żelową lekką konsystencję.
Ja używam go głównie do twarzy i idealnie usuwa martwy naskórek nie podrażnia mojej cery nie mam po nim czerwonej twarzy, wygładza i odświeża nadaje mojej skórze blasku i energii. Cera wygląda świeżo.

Co zawiera? Liście z zielonej oliwki które zawieraj oleuropeinę- naturalny przeciwutleniacz i substancje łagodzącą.
Mikrogranulki które szybko oczyszczają skórę i zapobiegają powstaniu zaskórników, Usuwają zanieczyszczenia oraz martwe komórki naskórka.


 Cena takiej buteleczki 200ml to 9.80zł ja tyle zapłaciłam nie wiem jak wyglądają tam ceny w innych sklepach.
 Ja jestem z tego produktu bardzo zadowolona, nie trzeba nakładać jakiejś masy tego produktu wystarczy niewiele więc jest bardzo wydajny. Zalecany jest do każdego rodzaju cery. Uważam że warto go wypróbować.

wtorek, 10 listopada 2015

Nieidealna


Nie jestem idealna i nigdy nie będę. Nawet nie chcę być. Popełniam błędy, popełniam masę błędów i zapewne to się nie zmieni. Przecież każdy uczy się na swoich błędach chociaż popełniamy je kilka raz i będziemy je popełniać tyle razy dopóki sami nie dojdziemy do racjonalnych wniosków.

Nie mam idealnej figury, włosów, twarzy, wagi nie jestem idealna dla każdego nawet dla samej siebie. Może jestem idealna dla niego ?

Zastanawiam się ostatnio czy to w ogóle ma jakiś sens. Może dlatego że wyjechał nie widziałam go przez dłuższy czas. Tak zwana próba czasu. Nie chce nikogo obciążać moimi myślami muszę sama sobie wszystko poukładać.

Próba czasu nie ma chyba nic gorszego, to dziwne uczucie oddalania się od siebie, częściowa pustka wszystko okaże się w ten weekend ale czy mam mu powiedzieć o moich myślach czy to ma sens? Nie chce go zranić, zranić jego uczuć ale też nie chce przed nim ukrywać prawdy, Sama już nie wiem czego od siebie i od niego wymagam. Nigdy od niego nic nie wymagałam, nie wiem nawet jak zacząć tą rozmowę.
Nie jestem idealna w dobieraniu słów, nie jestem idealna w niczym. Podobno ideały nie istnieją. Więc nie udawajmy nie starajmy się być ideałem. Bądźmy po prostu sobą.



poniedziałek, 26 października 2015

Ostatni weekend


Cześć!

Już mamy Poniedziałek i ostatni tydzień Października. Weekend minął mi dość szybko, gdyż byłam w pracy czyli w sumie większą część dnia gdzieś mi uciekła. Po czym miałam jazdę, tak jakby ktoś nie wiedział to chodzę na prawo jazdy tak właśnie i to się zmieniło. Mam coraz większy stres związany z egzaminem właśnie niby jest to normalne bo zbliża się wielkimi krokami. Nie będę zdradzała kiedy. Więc też sporo czasu spędzam na nauce właśnie. Cóż mogę więcej napisać, raczej nic więcej na temat mojego prawka a raczej nauki do niego. Wracając do Soboty to ok. 17.15 pojechałam do Gdyniy wróciłam ok.22 nie mam co wam tu tego opisywać bo cały czas jechaliśmy. Zawoziliśmy kolege więc nie miałam jakiejś zbytniej ochoty sie gdzieś zatrzymywać, resztę wieczoru spędziliśmy na oglądaniu jakiś filmów w TV. I tak mineła mi Sobota. W Niedziele pojechałam na wybory tak wypełniłam obowiązek obywatelski chociaż strasznie mi się nie chciało. Zatem reszte dnia spędziłam znów w domu. Nic ciekawego się nie wydarzyło. Dziś do szkoły się nie wybrałam gdyż miałam jazdę tak właśnie z jednej strony dobrze a z drugiej strony nie gdyż przygotowana do szkoły z książkami niewyspana dowiaduję się że będe miała jazde.I tak też zleciał mi dzisiejszy dzień. Jutro mam tylko 4 lekcje więc lecę dalej się uczyć testów.. paaa


czwartek, 22 października 2015

Jak było a jak jest...

Cześć 

Bez zbędnych tłumaczeń, dlaczego nie pisałam itp. przejdę już dalej.
Także przez ten czas strasznie dużo się u mnie zmieniło między innymi to że jestem pełnoletnia. Tak posiadam magiczny plasticzek w portfelu który mnie osobiście się nie podoba i nie czuje się jakoś inaczej czy też doroślej. Zaczęłam chodzić na prawo jazdy przez co też mam mniej czasu prócz tego oczywiście szkoła i praca. 
Przez ten czas znalazłam kogoś na kim mogę polegać, pogadać choć nie zawsze jest kolorowo, zabawna sprawa z moim panem T bo stwierdziłam na początku jak można być tak nachalnym człowiekiem jak on ale ta da od 27.08 jest moim panem T.
W miedzy czasie wyprawiałam moje 18-ste urodziny przez x czasu planowane, z tego co mówili goście wszystkim się podobało i to się liczy. 

Zdałam sobie wczoraj sprawę, że przez te zamieszania i to wszystko co się działo przestałam robić to co lubiłam. Nie wyobrażałam sobie kiedyś aby zostawić całkowicie bloga, że nie będę miała czasu na treningi. 
A jeśli miałam czas to straciłam wszelkie chęci do tego, zastanawiałam się co się ze mną dzieje, nie mam już takiego kontaktu z Natalią co wydawało by się karygodne ostatnio byłyśmy gdzieś razem bodajże w Sierpniu. Ktoś kto rozmawiał z Tobą przez praktycznie 24h staje się tak daleko od Ciebie, zanika kontakt, rozmowy nie są już takie jak kiedyś. Wszystko odchodzi na boczny tor i sama nie wiem dlaczego.
Stwierdzam ostatnio że masa spraw nie ma sensu, obawiam się opinii innych ?? 
Ale chwila ? Czy to nie ja pisałam, że nie warto przejmować się opinią innych, że to nasze  życie.
Tak pisałam i sama przestałam w to wierzyć do wczoraj. Dlaczego przestałam w to wierzyć może dlatego że straciłam bardzo bliską mi osobę i nadal się z tym nie pogodziłam nie rozumiem dlaczego, ale też nie chce wnikać tu w tą sprawę. 
Postaram się pisać tu częściej moje przemyślenia jak można nie uzupełniać pamiętnika przecież to cząstka mnie której raczej nie chciała bym stracić.
Tak te zdjęcia już były na blogu. Ale pasują mi do tego postu idealnie ukazują to że ona zawsze od kilku lat jest zawsze przy mnie i zawsze mogę na nią liczyć.



wtorek, 20 października 2015

It's never to late.

Witam,

Nigdy nie jest za późno na napisanie postu, na sen, na poprawę ocen na trening, na przemyślenia. Nigdy nie jest za późno aby zdać sobie sprawę z tego czego chcemy, dokąd podążamy, czego pragniemy. To jest moment aby zatrzymać się w biegu.
Nigdy nie jest za późno! 
Kto jak nie Ty, kiedy jak nie teraz ? Pytania na które musisz odpowiedzieć sobie indywidualnie, staram się żyć w przekonaniu że jeśli nie udało mi się czego zrobić dziś to zrobię to jutro nigdy nie będzie za późno.Chyba że chodzi o jakieś podanie do szkoły którego nie oddasz w terminie, w takim razie to rybka a raczej po niej.
Nie jest za późno aby powiedzieć komuś co czujesz, może ta osoba właśnie na to czeka. Może Ty tak jak ona boi się powiedzieć bądź twierdzi że jest już za późno. 
Nigdy nie jest za późno aby zacząć żyć ale żyć swoim życiem nie czyimś nie zwracając uwagi na zachowanie innych. Nie podążając za innymi masz być sobą dla siebie i dla innych nie masz być podróbą kopią.
Nie upodabniaj się do innych, Ty jesteś wyjątkowy/wyjątkowa. Masz w sobie czego inni nie dostrzegą jeśli będziesz próbował/ała kopiować. To jak praca na j. polski czyli kopiuj i wklej naprawdę chcesz być taką kopią ? 
Którą wszyscy już widzieli, nie jest w niej nic fascynującego, zaskocz siebie i bliskich nie bój się do odważnych świat należy ?
Nie świat należy do Ciebie ! Kto jak nie Ty masz dokonać niemożliwego dla innych.
Twoje ciało potrafi o wiele więcej, musisz tylko przekonać o tym swój umysł....
 Nie wiem co się ze mną dzieje. Dawno mnie tu nie było, nawet nie wpisałam tu ( w swoją historię) historię bloga moich 18-stych urodzin. Zamierzam chociaż juz miesiąc po czasie ale wspomnieć o tym trochę zrobić jaką fotorelacje ? czy jak to się tam mówi w następnym poście.
Także nigdy nie jest za późno na nwrócenie i napisanie postaa :D

Mała zapowiedź nastepnego postu 



piątek, 31 lipca 2015

Połowa za mną...Mix Lipca

Dobły?? Helloo 

Kto by pomyślał dziś ostatni dzień Lipca gdzie uciekły mi te wakacje ?? Już jutro do pracy.
Tak w Sobotę jest to skandal ale co poradzę. Wielkimi krokami zbliża się moja magiczna liczba 18 stresu nie mało a z tym wiążą się nerwy kłótnie, i masa zamieszania.
Lipiec czyli pierwszy miesiąc wakacji minął mi bardzo szybko przeważnie na spontanach czyli najlepiej i oczywiście na pracy...
Cały ten miesiąc uważam nawet za udany gdyby nie ta praca.
A wam jak minął ten pierwszy miesiąc wakacji ??
Więc w ten mój ostatni dzień wolności spędziłam w łóżku do 10 tak wiem nie zbyt mądrze ale w końcu się wyspałam i aktualnie pisze do was.. Przez resztę dnia będę leniuchować i oczywiście mam nadzieję że zrobię trening. Tak znów wzięłam się za ćwiczenia brakowało mi tego strasznie...
Jakie zmiany zaszły u mnie kupiłam sobie telefon w końcu udało mi się go zmienić i tak jestem z  niego bardzo zadowolona więc polecam..
Życzę udanego dnia i zostawiam was z mixem zdjęć z Lipca... W sumie nie zawsze miałam okazji robić zdjęcia obiecuję że się poprawię....
Do zobaczenia paaa....
1Selfii.. 2Black w drodze do GD 3.Yumii jemy..4. Naklejeczki na wódeczki...5 Kino z misiami 6. Zdjęcie w kinie musi być 

1. KH wita. 2. Kebab z ziemniaczkiem <3 3.="" aria-haspopup="true" class="goog-spellcheck-word" id=":10.13" role="menuitem" span="" style="background-color: yellow; background-position: initial initial; background-repeat: initial initial;" tabindex="-1">Nowyy
telefooonnn.
4. BMW nocą Gdańsk  . 5. Promenada Kartuzy . 6. Gróbe nogii idziemy ćwiczyć :)


sobota, 25 lipca 2015

Rainy Saturday


Hej,

Mamy już Sobotę a co za tym idzie, ostatni tydzień Lipca. To jest straszne mój ostatni tydzień wolności po czym mykam na praktyki i będę " tyrać jak wół" czy jak to się tam mówi. Tak się właśnie zastanawiam co by tu robić, za oknem szaro buroo i padaa. Pogoda mi w tym nie pomaga i tak sobie myślę, że wypadało by poćwiczyć w końcu mam ostatnie dni wakacji trzeba je jakoś wykorzystać... To może na dziś Ewka Skalpel ? Będę umierała ale dam radę nie ma że boli. A na pewno będzie boleć uwierzcie...
W tym tygodniu byłam u mojego ziemniaczka ale o dziwo nie zrobiłam z nią zdjęć taki w miarę normalnych. A po za tym ziemniak ma op (pewnie będzie to czytać) Dlaczego? Bo się przefarbował na ciemny kolor???
Ale ogólnie tydzień uważam za udany. Dziś może jak pogoda się polepszy to wybiorę się na "Dni Kultury Kaszubskiej" czyli tak zwane "Zażywanie Tabaki" bądź może wybiorę się na " Dni Powiatu Kartuskiego" na koncert Margaret. Atrakcji w ten weekend mam od groma tylko wszystko zależy od pogody...


A wy jakie plany na weekend??
Coś w stylu no make up 

Kolekcja ziemniaczka :P

wtorek, 21 lipca 2015

Ted 2 recenzja...

Hello

Przychodzę do was dziś tak jak obiecywałam z recenzją filmu Ted 2.
Wiadomo, że chodzi w tym filmie o "ożywionego misia", cała akcja kręci się wokół tego, że uznano go za rzecz ujmując majątek ruchomy. Nie będę przedstawiała wam wydarzeń itp, sami musicie go obejrzeć, film po prostu genialny, warty polecenia także POLECAM z całego serca.
Powiem że jest tak dobry o ile nie lepszy od pierwszej części. Ja osobiście oglądałam go dwa razy w Sobotę i w Niedzielę jeszcze raz. Czy się nudziłam oczywiście że nie, ze względu na to że film jest z napisami to można uznać że za pierwszym razem czytałam napisy a za drugim skupiłam się na oglądaniu... 
Nie wiem nawet co napisać. Sami musicie obejrzeć, mnie film strasznie się podobał.... 
W Sobotę wylądowałam jeszcze w Gdańsku an Starym Mieście... 
Tak Gdańsk nocą jest przepiękny, pogoda na szczęście dopisywała także bawiłam się świetnie.
A wy jak spędziliście weekend ??




sobota, 18 lipca 2015

I co teraz ?

Hello

Piszę do was dzis tak troszkę a "szybkiego". Gdyż muszę muszę wam się pochwalić moimi pięknymi zaproszeniami na 18-stkę wkońcu się ich doczekałam, nie żałuję że zdecydowałam się na nie są zabawne a przecież o to mi chodziło. Co raz bardziej podoba mi się planowanie i organizowanie małymi kroczkami mojego wielkiego dnia... Aktualnie uśmiecham się do monitora. Zaproszenia przyszły wczoraj. 
Zamawiałam je z allegro, szczerze obawiałam się że nie będą wyglądały tak jak na zdjęciu ale wyglądaja identycznie. Także zdjęcie umieszczam poniżej możecie napisać czy wam się podobają czy nie :)
Większość jest już wypisana ale zamówiłam tylko 23 zaproszenia resztę dokupuję osobno, także dostałam w gratisie dwie naklejki a wódkę 18-nastkową mam zamiar wykorzystać je w nagrodach w kokursach z dwoma naklejkami nic nie zrobię a do tego nadadzą się idealnie...
Także polecam :D 
Cóż ja jeszczę chciałam napisać, dziś wybieram się do kina na Ted 2 oglądaliście ?? Postaram napisać czy film warty polecenia.... 
Także już lecę udanego weekendu :P 




poniedziałek, 13 lipca 2015

What is going on

Hello

Witam was po x czasie, w końcu chwila relaksu i o to jestem. Nie będę wam opisywać moich zajebistych wręcz wakacji, nie ma czego nawet opisywać. Jedynie wczoraj wybrałam się na ognisko i był to spontaniczny wypad, gdyż dowiedziałam się że tam idę dosłownie pięć minut przed wyjściem, dobrze że byłam w miarę ogarnięta inaczej mogło by to się źle skończyć.
Ale o co chodzi ? Nic chyba bardziej mnie nie denerwuję niż to określenie, zdanie. Tak bo na pewno nie wiesz o co chodzi nie wiesz co mówiłeś. Choć tyle razy mówiłam , abyś nie rozmawiał z osobami trzecimi na temat mnie. Ile razy można to powtarzać najwidoczniej to sto razy nie wystarczyło dla niego.
Nienawidzę po prostu takiego zachowania i następnie tego udawania, że nie wie się o co chodzi...Bo przecież ja jestem niewinny ja nic nie mówiłem a postaw taką osobę przed tymi którym to mówił... 
Ale to nie było tak..
Jak nie tak to jak...? Nie no proszę takie osoby naprawdę o wyrozumiałość. Z reguły jestem spokojna ale nic nie denerwuje mnie tak jak właśnie takie zachowanie, a właściwie nie przyznawanie się do popełnionego czynu. Oho zabrzmiało jak w kryminale...
A wy jak uważacie co sądzicie na temat takich ludzi ??




piątek, 3 lipca 2015

Pierwsze dni wakacji...

Hello

W końcu mogę powiedzieć, że zaczęłam wakacje znaczy koniec szkoły i przez miesiąc zero praktyk. Środa piękny dzień w którym obudziłam się i zasnęłam z myślą że mogę spać tak długo jak chcę. Czyż to nie piękne uczucie ?
W sumie całą Środę poświęciłam na generalne porządki, tak wiem bardzo to relaksujące, ale ja od dłuższego czasu nie miałam takiej możliwości po czym przeleżałam resztę dnia w łóżeczku....
W Czwartek wybrałam się z moją mamą na jogody i pozimki zebrałyśmy dwie kobiałki ( te takie od truskawek) jagód i malutki pojemniczek poziomek, zbrobiłam sobie z nich koktajl Jummii...
Niestety skutkiem ubocznym były spalone plecy. Dlaczego spalone ? Gdyż dopiero po jakimś czasie kolor mojej opalenizny zmienia się na jakiś ładny brąz. Tak opalam się na tak zwanego raczka..
Też tak macie ?? Może ??
A dzisiejszy dzień był i nadal jest koszmarny umieram z bólu, plecy dodatkowo spaliłam sobie zbierając truskawki więc nie mogę się ani oprzeć ani zbytnio schylić czy wkonać jakiś gwałtowny ruch. Mam nadzieję że szybko mi przejdzie. W końcu jutro znów trzeba pójść zbierać ahh moje marzenie :) 
Podjerzewam, że przez to Lipiec zleci mi bardzo szybko, a szkoda. Myślę i mam taką nadziję że weekendowe wieczory będę miała chociażby wolne w końcu najwięcej się wtedy dzieje :)
Jak wam mijają wakacje?
 Po za tym u was też są takie straszne upały 30 stopni w cieniu i jak tu żyć ?

Losowe zdjęcie z dysku :)

piątek, 26 czerwca 2015

po zakończeniu

Helloo

W końcu ! Można odetchnąć z ulgą tak właśnie świadectwa odebrane, przemówienia jak zawsze strasznie długie, i po co to ? I tak tego nie słuchamy stałam ponad dwie godziny myślałam, że umrę pierwszy raz w życiu tak bolały mnie nogi od moich kochanych koturn. Nie wiem co się stało przecież niedawno przetańczyłam w nich całą noc i nic a teraz myślałam że nie dojdę do domu.
Zapewne każda z was zna ten ból.
A wracając do świadectwa, hmm mogło być lepiej nie jestem z siebie zadowolona ale też nie jestem zawiedziona zawsze mogło być gorzej. To ja już teraz powiem że od Września przyłożę się do
 nauki ha ha ciekawe ile osób też to powiedziało średnia powyżej 4.0 więc źle nie jest. 
Także jutro jeszcze do pracy następnie wieczorem Truskawkobranie ( wiecie co to ?) 
Trzeba to uczcić, choć w sumie wakacje rozpocznę dopiero w Środę we Wtorek do pracy :(
Planów nie mam jak to się mówi na "SPONTANA" będę działać tak więc może coś się zmieni, zdecydowanie uważam, że taka opcja jest najlepsza MD dobrze o tym wie.
Nie wiesz w takim razie jak to się skończy jak się potoczą losy itp. Też tak uważacie ?
 Także życzę wam udanych i nie zapomnianych wakacji 


piątek, 19 czerwca 2015

Sick....I have a distance


Heiii....

Kto by pomyślał, że wydłużę sobie weekend o jeden dzień, z powodu choroby. Najgorsze co może nas spotkać, zatkany nos i bolące gardło, na szczęście gorączki nie mam choć rano obudziłam się z myślą zbyt posprzątać. Na szczęście ta myśl mi już przeszła więc nie jest ze mną aż tak źle Uff...
Mam nadzieję że przez weekend raczej wyzdrowieję, w sumie nic nie tracę pogoda za oknem nie zbyt ciekawa, więc siedzenie w domu jak najbardziej mi odpowiada.
Aktualnie popijam ciepłą herbatkę i leżę w łóżeczku.
Skoro mam dziś trochę czasu dla siebie urządziłam sobie małe spa (znaczy dopiero planuję ale zapewne jak opublikuję post to będzie już po)
Chciałam wam dziś pokazać, że warto mieć do siebie dystans każdy czasami ma gorsze dni, bądź wychodzi źle na zdjęciach? 
Nie nie zaraz zaraz nie o to chodzi między innymi chodzi o to że:
O matko nie patrz na mnie jestem bez makijażu.
Spokojnie dopóki tego nie powiedziałaś na pewno żaden chłopak nie zwrócił by na to uwagi , to po prostu siedzi w Twojej głowie. Tak przyznaję się ja również się maluję jak większość ale dlatego że lubię.... 
Przeważnie w weekendy staram się nie malować wolę chodzić bez makijażu tak jak w wakacje. Już nie raz moi znajomi sąsiedzi widzieli mnie w najgorszym stanie zn bez makijażu  w mokrych włosach bądź od razu po przebudzeniu.
I nic się nie stało świat się nie zawalił, czuję się dobrze bez makijażu ale uwielbiam się malować, wiadomo że do pracy muszę mieć makijaż ale za to do szkoły nie przywiązuje do tego zbytniej uwagi. Jedynym podstawowym kosmetykiem jest tusz do rzęs bez którego ani rusz : D
Masz kompleksy jak każdy ja też je mam, są takie sytuację w których nie ma opcji żebym wyszła bez makijażu, to zależy też od dnia. Oczywiście w takich momentach jak noc w środku tygodnia telefon:
-Hallo śpisz ? Wyjdź na chwilę czekam na zewnątrz..
- Żartujesz sobie ze mnie ja śpię....
- No ale ja już jestem wyjdź proszę załóż coś i choć...
- 3.00 wstaję wychodzę zaspana i słyszę.
- No to co pepsi ? i chwilka rozmowy i spadam...
W takich momentach mam ochotę zabić a jeszcze bardziej jak słyszę no ślicznie wyglądasz, gdybym tylko nie byłą tak zaspana na pewno byś oberwał...
Także warto mieć dystans do siebie i do swojego wyglądu i chcę wam to udowodnić tymi o to zdjęciami.
Jestem chora i w dodatku mam szarą twarz ? O matko wybaczcie mi ale nie mam zielonego pojęcia jak wam inaczej mogę to pokazać. Przyznam się że nigdy w życiu nie opublikowałam nigdzie takiego zdjęcia, gdyż ewidentnie nawet takiego nie posiadałam. Zdjęcia robione są na potrzebę tego postu, gdyż wcześniej uważałam że mogą one być wykorzystane przeciwko mnie. Nadal mogą ale teraz mam ten tak zwany Dystans. Więc śmiało możecie się ze mnie pośmiać.
A wy macie jakieś kompleksy czy również macie tak zwany dystans do siebie??


środa, 17 czerwca 2015

In a moment ... Soon


Helloo

Już niebawem Piątek, już niebawem WAKACJE to jakby ktoś zapomniał. Tydzień dość pracowity jak każdy, jutro szkoła i w sumie ostatnie chwilę z moją klasą w tym roku szkolnym.. Jak szybko to zleciało, nie mam zbytnio ochoty wybrać się jutro do szkoły lecz mam parę rzeczy do załatwienia. 
Chyba złapałam jakieś przeziębienie, od początku tygodnia strasznie boli mnie głowa, do tego uciążliwy kaszel i katar i ten ból gardła Grr... Nie polecam nikomu.
Jestem za fascynowana wręcz zachowaniem pewnych ludzi komentujących mnie jak biegam... Ale po co, wiatr zawieje i poleci, po co się tak katować... 
Może lubię ?
Kto by pomyślał, że parzą się na Ciebie jak na debilkę, twierdząc że się zaraz złamiesz robiąc przysiady ze sztangą. Nie no błagam was bez przesady 20 kg to nie jest tak dużo, wiem kiedy skończyć znam umiar więc spokojnie...
Wakacje już za tydzień... No żesz w końcu. Może ktoś zaczął już wcześniej upragnioną labę ? 
Hmm za tydzień dzień ojca, truskawkobranie oj nie mogę się doczekać.
Aktualnie, ładnie to ujmując odpoczywam sobie i zastanawiam się, nad uczesaniem wieczorowym siostry, czegóż ja się podjęłam....
Zapewne zerwę się jutro szybciej z lekcji, wątpię że jakaś osoba dotrwa do końca lekcji , to już jest bez sensu mamy no w sumie można powiedzieć że koniec roku ale i tak musimy siedzieć na tych lekcjach i oczywiście przerabiać dalszy materiał, nie marnujmy czasu. I tak będziemy powtarzać to z powrotem we Wrześniu ale co tam przerobicie to dwa razy nic wam się nie stanie.
Poważnie ?
Pozostawiam to bez komentarza... A jak u was przerabiacie do końca dalszy materiał, czy już może rozpoczęliście wakacje???

A co mam za oknem ?

Piękne nieboo przed ulewą...

To już tak wakacyjnie :) Trzymajcie się :)

sobota, 13 czerwca 2015

Jeden moment...

Jeden moment, jedna chwila i może Cię już nie być.

Hej, wiem dziś nie tak optymistycznie, jest to spowodowane wczorajszym zdarzeniem .
Nikt nie mógł się tego spodziewać, nikt tego nie mógł przewidzieć. Czy tak miało być ? Czy po prostu to kolejny pech.
Wypadek samochodowy zderzenie czterech samochodów, jedna osoba zginęła na miejscu 2. min. reanimacji nic nie dało. Czterech kolegów z pracy, na przerwie postanowiło sprawdzić swoje samochody. 200 na blacie zakręt i już wszystko osądzone, straszny widok, kierowca wypada prze tylną szybę
W skrócie przedstawienie wczorajszego wydarzenia, nie chodzi mi o to aby jakoś pochwalić się tym czy coś. Nie chcę zwrócić uwagę na zachowanie ludzi którzy go nie znali i dają zbędne oczerniające komentarze. Również go nie znałam ale nie mam zamiaru myśleć o nim źle był to kolega mojego przyjaciela pracował z nim 3 lata w dzień w dzień a teraz jak to powiedział
~Wyjechał na przerwie i już nie wrócił~
Chodzi mi o komentarze typu tak zasłużył nadmierna prędkość, dobrze ze się zabił itp.
Jezu ludzie ja się pytam co on wam zrobił. Zginął robiąc to co kochał, wiedział jak się to może skończyć. Kochał nadmierną prędkość znał konsekwencje. To tak samo jak jazda na motocyklu chodzi o prędkość o adrenalinę liczysz się ty i asfalt samochód/ motocykl . 
I nie wiem o co chodzi tym wszystkim ludziom. Okey może nie miał zapiętych pasów ale może skończyło by to się dla niego wózkiem czy czymś, a zapewne tego by nie chciał. Za rok zaplanowany ślub wszystko ustalone, wszystko legło w gruzach. Najlepsze jest to że mój przyjaciel miał z nim jechać nie wiem co bym zrobiła gdyby z nim pojechał. 
Chodzi mi o to że Ci wszyscy ludzie go tak oczerniają. Nie wiem może jestem zbyt głupia aby to zrozumieć. Mi pozostaje powiedzieć spoczywaj w spokoju. I zmówić za niego zdrowaśkę.
I mam prośbę też do was abyście także zmówili tą jedną zdrowaśkę za niego. Moim zdaniem jest to o wiele lepsze niż te wszystkie znicze. Połączyć się z rodziną w takiej chwili poprzez modlitwę a nie przez e-znicza ?
Nie zmuszam was do niczego, ale była bym bardzo wdzięczna....

czwartek, 11 czerwca 2015

Kolejne bierzmowanie...?

Cześć.

Mamy prawie środek tygodnia.... A ja już nie mam siły na nic kompletnie. Wczoraj tj. Poniedziałek byłam na bierzmowaniu u mojej siostrzenicy. Chociaż wstępnie nie miało mnie tam być gdyż byerzomowanie było na godz 16 a ja pracę kończyłam o 18. 
Stwierdziłam, że przecież nie mogę nie pojawić się w tym dniu, więc pojechałam po prostu po pracy na Klukową Hutę ehh myślałam że padnę ze zmeczenia ale czego nie robi się dla rodziny.
Pojechałam tam złożyć życzenia, ale uśmiech i tak wynagrodził to usmiech bądź zdziwnienie.
W końcu co by to było za bierzmowanie ziemniaczka bezemnie ?
Przez to że nie byłam w domu nawet sie nie przebrałam nie miałam nawet takiej opcji. 
Jeszcze trzy tygdonie i wakację, w sumie zostało pięć dni szkoły i dziewięć dni praktyk ehh ja chce już wakację i to piekne słoneczko, chcę się wyspać. Czyli wszyscy tego chcemy, nie mam planów nie wiem co będę robiła, wiem tylko że muszę pójść do pracy i zapewne praca sezonowa czyli truskawki. Mmm i już czuję te spalone plecy ałćć aż boli.... 
Szkoła oeny powystawiane czekam tylko teraz na ich zatwierdzenie i na radę następnie laba. Może nie całkowicie ale w większości nie będziemy nic robić.
Jak wpsominałam że w week miałam wybrać się do Sopotu ? To wybrałam się najpierw do kina potem na Skwer Kościuszki w Gdyni. Niestety jak zwykle aparat został w samochodzie :(
Cały weekend uważam za bardzo udany wróciłam ok. godz. 3 także rano wstałam o 7 niewyspana.
A wy jak spędziliście weekend ?
A wy jak plany na wakacje już są ? Znacie już swoją średnią na koniec? Zadowoleni ?
 Selfie z rodzinką zawsze spoko :)



piątek, 5 czerwca 2015

Chwile ulotne jak motyle... Mix Maja

Hej,
Znów po długim czasie ale cóż zdałam sobie sprawę że nawte  nie wiem kiedy ten czas minął. Pamiętam jak niedawno w Styczniu planowałam wstępnie moje urodziny i stwierdziłam, że mam sporo czasu do Września a teraz ? Teraz mamy już Czerwiec na samą myśl ściska mnie w żołądku przecież niedługo będę pełnoletnia, a w sumie nawet wstępnie nie ustaliłam ile osób będzie świętować ze mną ten dzień. Skupiłam się na tym co jest tu i teraz. Na jutro planuję wyjazd do Sopotu lub do Gdyni na Skwer, pogoda jak na razie dopisuję. 
Dzisiejszy dzień był dniem wolnym czyli długi weekend przez to że wczoraj było wolne i dziś cała moja organizacja i kalendarz w głowie posypały się mam dziwne wrażenie że wczoraj była Sobota a dziś Niedziela eh....
Miejmy nadzieję, że się przestawię niedługo nasze upragnione wakacje. Jakieś plany ? Ja skupię się na pracy i mam w planie kurs prawa jazdy. 
Pogoda dopisuje ?

Zostawiam was z miksem zdjęć z Maja. Ostatnie ognisko w Maju....







środa, 13 maja 2015

Half of the week

Hej !

Jakby nie patrzeć mamy już połowę tygodnia, cieszmy się już za dwa dni Piateczek! Ten tydzień zapowiadał mi się pracowicie ale nie myślałam, że aż tak źle bedzie padam ze zmęczenia. Nasz kochany Poniedziałek zaczęłam moją kochną pracą w której siedziałam od 8 do 18 zawsze moglo być gorzej i tak w domu wylądowałam okokło 20. Tak miałam bardzo ciekawy wieczór od razu poszłam spać nie miałam siły już na nic, nawet kawa nie pomagała oczy same się zamykały. 
Wtorek uszedł w tłumie również praca lecz tylko do 16 więc udało mi się zrobić parę obowiązków domowych. Środa znaczy dziś był mym chyba szczęsliwym dniem nie było dużo pracy co zakończyło sie nudą dla mnie wyszłam o 15 wypuśli  mnie szybciej ale i tak w domku byłam po 16 także znalazłam czas aby do was napisać. Tak własnie powracam :) Jutrzejszy dzień szkoła aktualnie uczę się z matematyki na sprawdzian, kocham matmę ! ~ Yyy Nie.
Sprawdzian z Polskiego o Noblistach ? Nie wiem po co mi to wiedzieć ale okey niech będzie, angielki tłumaczenie tekstu~Mmm uwielbiam.
I moja kochan i ulubiona historia i pytanko mam nadzieję ze tym razem bez kartkówki....
Jestem ciekawa kiedy zacznę poprawiać oceny. Podobno wystawiane są już proponowane....
Już widzę to: ja chciałam poprawić, proszę panią kiedy bedę mogła poprawić a co mi wychodzi na koniec itp. tylko na to czekam :) Piątek zapowiada się chyba dobrze znaczy nie wiadomo mi o żadnym sprawdzianie czy kartkówce ale kto wie... No i kolejna Sobota w pracy za to w niedzielę się wyspię tak właśnie wstane o 12 zapewne mi to nie wyjdzie mój organizm się przyzyczaił do wczesnego wstawiania także raczej obudze się o 7 lub 8.
Wiecie coś może juz na temat zagrożeń i tych ocen proponowanych są już u was wystawiane ?
Jakieś plany na weekend ?? Oby była piękna pogoda :) 

A ja tam lubię się chować. Uwielbiam <3


niedziela, 10 maja 2015

Strach utratą marzeń

Moshi moshi !

Powrócił mój japoński powróciłam i ja ? Nie mam zielonego pojęcia co się ze mną dzieję, że nie potrafię napisać już normalnego postu ? Tak więc staram się powrócić do mojego poprzedniego trybu.
A teraz przechodzę do tematu.

Każdy z nas ma marzenia najczęściej te niespełnione do których dążymy w odwrotnym kierunku. Usiądź teraz i pomyśl dlaczego jest to jeszcze Twoim marzeniem a nie działaniem nie jest to w realizacji ?
Boisz się co pomyślą inni ludzie, boisz się że poniesiesz jakie kolwiek konsekwencje ? że nie uda Ci się tego osiągnąć ? Jesteś tego pewna/ pewien ? 
Skąd możemy wiedzieć czy uda nam czy też nie jeśli nie spróbujemy ? Nazywasz to strachem.
Strachem przed ? No właśnie przed czym ? Wolisz poczucie komfortu wolisz siedzieć z myślą że twoje marzenia odpływają bo się boisz !
Zadaj sobie pytanie czy robisz cokolwiek aby te marzenia spełnić ? Czy nadal się chowasz.
A może po prostu boisz się swoich marzeń ?
Nie mów że komuś się udało Tobie tez może się udać może to akurat Ty jesteś " osobą jedną na milion" 
Jeśli nie będziesz podążać za tym co chcesz osiągnąć nigdy tego zdobędziesz.
I to wszystko przez strach, który nas blokuje od środka, pozwolisz na to. Pozwolisz aby inni mówili Ci co masz robić jak masz żyć, co jest dla ciebie dobre a co nie ? 
Pozwolisz aby oni pokierowali Twoim życiem chcesz aby przeżyli go za Ciebie. Ciesz się tym co masz dąż do swoich celów, bez względu na konsekwencje których tak się obawiasz a nie jesteś ich pewien. Nie warto tracić marzeń nie warto odkładać ich na potem, przestań się bać ! Łatwo napisać ale wiem że trudniej jest z realizacją sama miałam z tym problem. Dlatego chciałam się podzielić z wami i muszę powiedzieć że jestem w trakcie realizacji jednego z marzeń a raczej celu. Przestałam zwracać na to co mówili mi inni niektórzy się śmiali pytali ale po co i tak się nie uda, odpowiadałam tylko że się jeszcze przekonamy. A teraz wszystko ucichło wszystkie zbędne komentarze. Uważam  że jeśli pokarzemy że jesteśmy zdeterminowani do działania i że nie jest to "fascynacja na raz " (Pewnie dziwnie to zabrzmiało ) zobaczą że w tym trawmy że do tego dążymy to nawet nam pomogą ! Bo jednak ona może coś osiągnąć tak samo jak Ty On czy Ona. Musimy po prostu się przełamać z tym strachem otworzyć szeroko oczy i ujrzeć jakie to mamy możliwości a jest ich sporo. I piszę wam to dziewczyna z miejscowości gdzie nawet "diabeł nie mówi dobranoc" niby nie mam tu wielu perspektyw i szans ale za to mam determinację i zaangażowanie bez tego bym nic nie osiągnęła . Staram się odżucać od siebie słowo strach, niczego nie żałować w końcu jak nawet popełnię jakiś błąd to się czegoś nauczę wyciągnę wnioski nawet jeśli miała by popełnić ten sam błąd przez cały czas to w końcu zapamiętam  i się nauczę ale dojdę do tego sama. Tak więc przedstawiłam wam moje przemyślenia... I z chęcią poznam wasza opinię co o tym sądzicie :) 
Miłej niedzieli.... Mam nadzieję że pogoda dopisuje !

Tak wiemy zdjęcia zrobione kalkulatorem aparat miał akurat niedyspozycję :)



piątek, 1 maja 2015

Część życia

Hej :)
W związku z tym że blog to po części mój pamiętnik to warto by wspomnieć o ubiegłej Sobocie.
Czyli o 18-stce mojej dobrej koleżanki z klasy, więc ten wpis będzie taki trochę pamiętnikowy.
Więc 25.04.15r.
Na początku zapowiadało się że będzie nudno tzw. "stypa" nawet już zaczęliśmy żartować na ten temat. Po czasie zabawa się rozkręciła ? Wszyscy bawili się świetni choć nie odbywało się to w jakiejś wielkiej restauracji czy sali bankietowej ale i tak zabawa była przedni. Liczy się towarzystwo i chęć zabawy. Okazało się że tak jak wczoraj wspomniałam że poznałam pana T z całkowicie innej strony. Może to i lepiej ?
Oczywiście jedna osoba nie przyjechała z klasy więc na początku byliśmy zawiedzeni. 
Zabawa naprawdę była świetna i za to chcę podziękować wróciłam do domu po 4. a wstałam o 6 więc byłam trochę niewyspana ale to dało się zamaskować.
Czyli sobotę uważam za udaną Mika zgodziła się na publikację zdjęć czyli będę miała co wspominać.
Także życzę wam miłej i udanej Majówki <3



czwartek, 30 kwietnia 2015

Majówka... I co dalej?

Hellooo...
Majóweczka iw końcu wolne. Jak ja to uwielbiam wielbię i wszystko na raz....
Chcę się wyspać bo mój tydzień miesiąc był bardzo intensywny psychicznie nie fizycznie....
Szkoła, praca, dom, nauka i tak w kółko i w kółko i szczerze mam już dość....
Chciałam pobiegać ale pizga złem więc nie.
A pogody lepiej nie komentować, się pytam gdzie jest to wspaniałe ciepełko ? słoneczko ? 
Wszyscy tego potrzebujemy a nie że Pon. ciepło we Wtorek pizga złem i teraz spróbuj to wyczuć jak się ubrać...
Co u mnie słychać hmm stwierdziłam że wielbię 18-stki co tam się dzieje można się pośmiać albo jak kto woli nic nie pamiętać. Byłam w zeszłą Sobotę tj. 25.04 u Miki od nas z klasy byłam tylko ja i jeszcze jeden kolega. Powiem wam że na takich typu imprezach można poznać ludzi od całkowicie innej strony nie wiedziałam wszyscy myślą że niby taki spokojny i niepozorny itp. Tak samo jak ja w szkole wiecie cichutka, zawsze przygotowana hah nie ja tego nie powiedziałam tylko pan T. Czyli poznaliśmy się teraz już dość dobrze ? może nawet za dobrze.
Czy coś z tego będzie nie wiem ? Czy chcę aby coś z tego było ? Nie wiem.
Chyba po prostu obawiam się tego co może się wydarzyć tego jak może być ? Jakby nie patrzeć jeszcze rok szkoły został więc po co to popsuć, i tak już jest inaczej mam nadzieję że dam jakoś radę i że będzie dobrze. 
Przyznam się że nigdy nie miałam takich obaw jak teraz. Udaje mi się na razie udawać że nic się nie stało itp. ale są pewne osoby które mi to wypominają. 
W Sobotę może na ognisko właśnie tam gdzie się wszystko zaczęło i z tymi samymi osobami  podejrzewam, że będzie ciekawie  a na resztę majówki nie mam planów.... Jedynie odwiedzę Ziemniaczka <3 
A co tam u was ? Jakie plany na majówkę ? 
Mam nadzieję że pogoda dopisze :) 
Planuję jakoś fotorelację z tej że 18-stki jeśli Mika się zgodzi solenizantka musi wyrazić zgodę :) 
Z Góry przepraszam za zdjęcia ale niestety nie mam innych. 


piątek, 3 kwietnia 2015

Wyzwanie trwa... Grasz dalej Czy się poddajesz??

Grasz dalej?? Czy się poddałaś ?

Nie trać wiary i nadziei.

Niczego nie przyspieszysz, nie myśl że z dnia na dzień czy w nocy zdarzy się wielki cud. Bądź wytrwał nie poddawaj się!  Podjęłaś się wyzwania teraz nie odpuszczaj, wiedziałaś na co się piszesz. Wiedziałaś, że nie będzie łatwo nikt tego Tobie nie powiedział ! Dążenie do celu to bardzo długa droga ale pamiętaj ! Osiągniesz swój cel będziesz z siebie duma. Ba już powinnaś być, podjęłaś się wyzwania zrobiłaś duży ogromny krok w przód. Zrobiłaś coś dla siebie ! I co teraz warto z tego zrezygnować ? Jak już zaczęłaś nie dokończysz tego ??
Z jakiego powodu ? Lenistwa ?? Jest to silniejsze od Ciebie ?
Lecz jeśli trwasz i się nie poddałaś. Osiągnęłaś już o wiele więcej niż ci się wydaje !
Nie masz ochoty na trening nie masz siły? Idź na spacer, maszeruj, nie siedź bezczynnie najgorsza rzecz jaką możesz zrobić....
Pamiętaj bądź rozsądna!...nie nagradzaj się jedzeniem....
Pamiętaj że potrzebujesz czasu aby osiągnąć swój cel.... Bądź tego świadoma...
Postaram Ci się pomóc.... tylko Ty musisz tego chcieć...
Nie zrobię tego za Ciebie....
Prosta sprawa :) Samo też się nie zrobi !!!

CHCESZ! DZIAŁAJ!

Nie siedź bezczynnie. Godzina treningu w ciągu dnia to zaledwie 4% dnia.
Od dobrego nastroju dzieli Cię 1 trening :D
Moja propozycja na dziś ?? 

Skalpel Wyzwanie !!! Ewy - Wiem że dasz radę, udowodnij wszystkim że potrafisz!!!

Nie zapominaj o rozgrzewce proponuje start zestaw:

 50 pajacyków 
50 przysiadów
20 wypadów na każdą nogę do przodu i do tyłu 
30 wspięć na palce 
20 przysiadów z wyskokiem 
30 sek. skip A
20 wypadów do boku na każdą nogę 
Całość powtórz 3 x 
Gwarantuję Ci że będziesz z Siebie dumna, będziesz miała cudowny nastrój...
 Mam nadzieję że choć w jakiejś małej części z tego skorzystasz !!! 
Trzymaj się pa pa : I pamiętaj widzę cię dziś na treningu nie zapominaj o nim :) 

Siłownia w szkole... I jest dobrze....

czwartek, 2 kwietnia 2015

Today is the day

A nie jeszcze raz...
Dzisiejszy dzień jest dniem...???
Dla mnie dniem jak co dzień i najlepszym dniem na trening ??
Aaa czy ja zawsze muszę o treningach.... Niee zmieniamy to....
Więc dzisiejszy dzień jest dniem pełnym przeszkód, niespodziewanych zdarzeń, wydarzeń.... 
Praktycznie spotykamy się z tym codziennie, mnóstwo przeszkód z którymi się zmagamy może być to różnie interpretowane. Moja przeszkodą są aktualnie przygotowania do Wielkanocy te wszystkie pyszności ciasta i taaa straszna straszna strasznie pyszna znaczy się czekolada i moja mama z tekstem Weronika, została mi czekolada nie chcesz zjeść BO SIĘ ZMARNUJE  ...
Ale ja jestem przecież na diecie a ona mnie kusi czekoladą i tymi wszystkimi specjałami świątecznymi.... 
I jak tu nie ulec ??? A w święta sobie pozwolę oczywiście na małe co nieco, bo przecież wszystko jest dla ludzi jak sobie pozwolimy na coś to przecież nic się nie stanie...
Niebo się nie zawali nie utyjemy tony.... 
Przyznam się bez bicia że jestem wobec siebie wymagająca, przez jakiś okres nie jadłam słodyczy.
Ileż można ?
Dziewczyny największym błędem jaki możecie popełnić to ogólna GŁODÓWKA nie ma nic gorszego, organizm zaczyna odkładać tłuszczyk i robi się nie estetyczna "oponka"
A tego raczej chcemy uniknąć.... 
Wracając do dzisiejszego dnia zdałam sobie sprawę z tego, że gdy ktoś powie mi że schudłam zawsze odpowiadam że nie.. 
Zamiast podziękować wypieram się tego.... Dlaczego ? Nie wiem sama....
Nie powiem że zrobiło mi się dziś miło jak to usłyszałam ale musiałam dodać od siebie że nie że chyba zwariowałaś..... 
Tak że wiecie jeśli ktoś powie wam że wyglądacie lepiej, ładnie, że schudłyście podziękujcie zamiast się tego wypierać.... 
Wiem że każda z nas popełnia ten sam błąd...

poniedziałek, 23 marca 2015

Be fit #5 Co mam na celu... Czego oczekuje?

Co mam na celu.
Pisząc posty be fit które mają na celu dodać Tobie motywacji odwagi do działania, nie wiem czy tak jest czy dodają ci motywacji. Chcę zachęcić Cię abyś zrobiła coś dla siebie dla swojego ciała, organizmu.
Czego od Ciebie oczekuje !! 
Nie obchodzi mnie Twój rozmiar. Nie chcę wywierać na Tobie presji. Kobiety z okładek przeważnie z daleka widać od nich fotoszopa!
Jednak dobrze wiesz, że możesz coś zmienić w swoim życiu. Możesz zadbać o to aby codziennie uśmiechać się do siebie przed lustrem i mówić do siebie: mam to czego chciałam... dbam o siebie... czuje się piękna zdrowa i silna... nie jestem już szarą myszką...
Dlaczego wstajesz rano wykonujesz perfekcyjny makijaż... myjesz włosy... szorujesz zęby...
Dlaczego malujesz paznokcie... chodzisz do kosmetyczki.
Dlaczego starasz się i chcesz ładnie pachnąć... Zdarza Ci się odłożyć pieniądze na jakieś buty i ubrania...
Na pewno znasz odpowiedzi  na te pytania? Tak.
Dlaczego zatem nie jesteś w stanie zadbać o swój organizm, zdrowie.
Twoje włosy nabiorą blasku, paznokcie staną się mocniejsze.... cera się rozświetli...
Żadne stroje nie zakryją zaniedbanego zdrowia...
Teraz to zależy od Ciebie !
Chcesz czy Nie ?
Robisz to dla siebie czy wyświadczasz komuś przysługę ?
Tylko się przyglądasz..? A może czekasz na moje ? Jej.. Jego ? potknięcie ?
W takim razie powiem Ci coś :D Nie ćwicząc nie trenując nie robisz nikomu na złość nikomu innemu tylko sobie !!
Rusz Się ! Działaj ! Niczego więcej Ci nie życzę, O nic więcej Cię nie proszę....
To co jest w środku, widoczne jest na zewnątrz....
Chcesz dodać coś od Siebie ? Śmiało !! Nie zabraniam Tobie wyrazić swojego zdania :)




sobota, 21 marca 2015

First Day of Spring.... Hello

Ohayō

W ten cudowny wiosenny dzień, długo się zbierałam aby napisać post. Nie będę opisywała  o zaćmieniu słońca, które było wczoraj bo zapewne wiecie o tym doskonale i co więcej większość z was go widziała albo przeczytała gdzieś na jakimś blogu...
Więc cóż ja mogę napisać hmm... Mogę przypomnieć że wakacje już niedługo i trzeba zmienić opony z letnich na zimowe.... Mam nadzieję że o tym pamiętacie :)
Wręcz jestem przekonana o tym.
Mamy piękna wiosnę i w sumie dzień wagarowicza, który większość  osób obchodziło wczoraj. Przyznajcie się kto ? Obchodził go wczoraj ??
Niestety mnie nie udało się z powodu kursu zawodowego, na którym wypadało by się pojawić.
Wczoraj w szkole obchodzone były dni otwarte szkół w większości oczywiście, powiem wam że moja szkoła poległa w tym roku nie postarali się ani trochę mogli włożyć w to więcej zaangażowania na dodatek nie zakończył się remont siłowni dla chłopaków a siłownia dla dziewczyn jest tak mała i mieści się w niej tylko bieżnia. Po długiej namowie nauczycieli i dyrektora zgodzili się ją powiększyć i zamieścić w niej więcej sprzętów ale raczej ja sobie na niej już nie poćwiczę, gdyż remont jeszcze się nie zaczął a że uczniowie technikum przeprowadzają remont  to liczmy że jak dobrze pójdzie to gdzieś za dwa lata siłownia powinna być gotowa. No cóż bynajmniej młodsze pokolenie z tego skorzysta :)

Macie jakieś plany na dzisiejszy dzień? Uczcicie go jakoś ja od rana zabrałam się za porządki domowe a potem w ogródku. Pozostały mi jeszcze zadania na kursy do wykonania oceny trzeba załapać. Nie było mnie 2 msc  w szkole więc trzeba to nadrobić to będzie najgorsze . Przez ten złamany palec.
A właśnie nie pochwaliłam się że pozbyłam się szyny i wróciłam do pełnych treningów i już są rezultaty na wadze -3 kg niby nic a i tak cieszy po takiej przerwie. Pogoda dopisuję więc biegam sobie, przysiady obowiązkowo z ciężarem brzuszki skłony itp. dołączyłam jeszcze ramiona.
Post zapewne bez sensu w następnym się poprawię wrzucę parę zdjęć niestety aparat się rozładował więc nie mam możliwości robienia zdjęć czuje się jakby bez reki, telefon się popsuł i aktualnie żyję bez komórki !! Mam tak zwany odwyk. 
Ja lecę zabieram się za naukę a potem trening...
Pamiętaj trzymam za Ciebie kciuki
Nie poddawaj się :)

środa, 11 marca 2015

Przypływ endorfiny

Cześć, część 
 Mam dziś napływ przypływ pozytywnych endorfin. Dlaczego ?
Udało mi się dziś pobiegać, powiedziałam sobie dość obijania się trzeba ruszyć w końcu swoje cztery litery. Zapomniałam już jakie to piękne uczucie, biegać z słuchawkami w uszach i cały świat stoi   otworem ode  mnie zależy to w którym kierunku pobiegnę czy przyśpieszę czy zwolnię.
Jest to wolność, której nie da się opisać trzeba się samemu o tym przekonać. Polecam każdemu. 
Strasznie długo mnie tu nie było i mam nadzieję, że się nie poddałyście ?? 
A teraz krótko zwięźle i na temat o moim narkotyku....
Endorfina. Narkotyk każdego biegacza. Najtańszy, najzdrowszy i dający najlepsze efekty spośród wszystkich produktów dostępnych na rynku. W dodatku w 100% naturalny i całkowicie legalny. Kto biega, wie jakie wspaniałe uczucie dostarcza endorfinowy haj...
Moja recepta na szczęście. Na co wpływa mój narkotyk ? 
Pozytywnie wpływa na ciało i umysł człowieka między innymi :
  • Wzmacnia system odpornościowy;
  • Uśmierza ból;
  • redukuje stres;
  • spowalnia proces starzenia się 
Czego chcieć więcej ??
Nie zważaj na przeciwności losu wyznaczasz sobie cel dążysz do niego biegniesz w jego stronę i zbaczasz z drogi ? A może ktoś przeszkadza Ci i zatrzymuję Cię na tej drodze ?
Kim jest ta osoba ? Kto jest Twoim przeciwnikiem ? A może tą osobą jesteś Ty ?
Może lubisz podkładać sobie nogę słowami " nie dam rady"? To pora na jakąś strategie...
Musisz poznać swoje mocne i słabe strony.... Nie ma co się ukrywać, każdy z nas ma swoje mocne i słabe strony  czyli wady i zalety. Twoim zadaniem będzie rozpracowanie ich jeśli to zrobisz urośniesz w siłę !! 
Nad wadami trzeba pracować a zalety pielęgnować, bez presji i z uśmiechem :D
Dasz radę !!! Wystarczy że spróbujesz i podejdziesz do tego świadomie, a będziesz walczyć o świadomą wygraną :D
NIE MA RZECZY NIEMOŻLIWYCH :)

Wrzucam jeszcze przepis na naleśniki białkowe :) Bo dlaczego mamy rezygnować z przyjemności ??


piątek, 20 lutego 2015

Stres = czekanie jak na ścięcie...

Cześć !
Wracam po krótkiej lub długiej przerwie, niestety ten złamany palec odbiera mi wszelkie chęci i nadzieję do czegokolwiek.
Co tam u was słychać ? Bo u mnie może być, nie poddaje się nawet ze złamanym palcem ćwiczę:)
Choć coraz bardziej się stresuje tym że może nie uda mi się osiągnąć mojego celu upragnionej sylwetki do mojej 18-stki. Zostało mi jeszcze sporo ( mało jak dla mnie ) czasu w sumie 210 dni do Września a w sumie do 19. Moje obawy są coraz większe stres jaki aktualnie się za mną ciągnie dotyczący przygotowań do tego mojego pięknego wymarzonego dnia (?) a zarazem ich braku. Nie mogę podjąć żadnej dodatkowej pracy np. jako kelnerka wiadomo kelnerka z szyną ze złamanym palcem odpada a zapewne do 25.03 będę musiała ją nosić. 
Czego dotyczy moja druga sprawa zastanawiam się nad prawem jazdy chciała bym pójść ale na samą myśl dostaje gęsiej skórki. Chciała bym je mieć wiadomo jak każdy to ułatwia sprawę a teraz coraz trudniej zdać ale same chęci też nie wystarczą potrzebne są też pieniądze. Wiadomo nic za darmo nie ma rodzice nie za sponsorują mi tego kursy, gdyż wyprawiają mi urodziny więc nawet nie ma takiej opcji. Gdyby nie ten palec poszła bym do jakiejś dodatkowej pracy bo moja wypłata z praktyk starcza mi jedynie na bilet miesięczny i tak o to się kręci mój piękny świat.
Bezsensu miałam takie plany chciałam pomóc dołożyć jakieś pieniądze na organizacje urodzin, zdobyła bym pieniądze na prawko. Ale że tak powiem wszystko..... strzelił. 
Nie wiem czy pójść na prawko bo ten cały stres z tym związany a no i przyznam się wam że nigdy nie prowadziłam samochodu i pewnie moje obawy są z tym związane wiec jest to dla mnie jedno wielkie Aaaa.... 
Zawsze na dwóch kółkach i dwóch nogach nigdy na czterech :D 
Więc pytanie do was co byście zrobili na moim miejsc? 
Macie już prawko ??? Stresowaliście się ? Mieliście jakieś obawy ??
A wszystkim tym którzy są w trakcie zdawania życzę powodzenia i szerokiej drogi oraz gumowych drzew :))) 
I wiecie coś może na temat zdawania przed 18-stką słyszałam, że można ale dokumenty odbiera się przeważnie w tym wypadku w dniu 18-stych urodzin ??
Jeśli macie jakiekolwiek informacje to piszczcie na pewno się przydadzą....

czwartek, 12 lutego 2015

Tłusty Czwartek ile zjadłam kalorii ??

Po krótkiej przerwie wracam :)
Więc witam was ! Z uśmiecham.

Wiecie w ogóle skąd wywodzi się tłusty czwartek i co to za tradycja? Pozostało mi się tylko domyślać, że to święto, które symbolizuje koniec karnawału. Wiele się nie pomyliłam, a resztę doczytałam w sieci - jeśli jesteście ciekawi, poszukajcie :)   


Nie rozumiem tylko jednego, dlaczego ludzie rzucają się na pączki akurat w ten dzień. Przecież są dostępne przez cały rok ale akurat tego dnia są kolejki ciągnące się nie wiadomo gdzie.

Ile zjadłam pączków ? A ile wy zjadłyście? Ja zjadłam 2 takie domowej roboty. Nie przepadam za pączkami i ogólnie jakoś już nie lubię słodyczy na sam widok robi mi się niedobrze. Może już się przejadłam tych słodkości nie mam jakiejś potrzeby aby jeść te pączki w zeszłym roku  zjadłam-zero-
Nie wiem wolę zjeść w ten dzień jakąś kanapkę z fast-fooda niż pączka.

Zobacz ile kalorii  zjadłaś jedząc pączki ( napisz w komentarzu ile, jestem ciekawa! )
pączek z różą i cukrem pudrem ok. 290 kcal
1 faworek ok. 85 kcal
pączek z budyniem ok. 300 kcal
pączek z lukrem ok. 350 kcal

A teraz jak można spalić tą drobną przyjemność  (1 pączka ) Wybór będzie należał do Ciebie jak to zrobisz :)
1. Możesz całować się bez przerwy przez 45 minut.
2. Przez 10 godzin będziesz oglądała telewizję (serio! ale bez podjadania!)
3. Przez około 2,5 godziny możesz rozmawiać przez TELEFON.
4. Możesz prasować przez 65 minut.
Chyba nie chcemy tak wyglądać ?

 Zmieniłam trochę styl pisanie moich postów będzie teraz więcej zdjęć, obrazków itp...