poniedziałek, 15 grudnia 2014

Typowy rodzic...

Cześć!
Chciałam napisać coś logicznego, sensownego, ale gdy już włączyłam blogera pomysł zaczął układać się w głowie. Do pokoju weszła moja mama z tekstem, posprzątaj w pokoju, pozmywaj te naczynia dziś twoja kolej itp. a gdy powiedziałam tak wiem zaraz to zrobię słyszę NIE PYSKUJ. Ale ten temat i zachowanie rodziców są takie, których ja tak totalnie nie rozumiem, bo generalnie wszystko to moja wina bo jestem najmłodsza, nawet jeśli ktoś nie może znaleźć butów to moja wina, cokolwiek się wydarzy to moja wina.
A jak chcesz pyskować to możesz stracić za chwilę laptopa  i telefon cały czas w nich siedzisz, nie widziałam cię jeszcze przy książkach.
Aha.
Też tak macie jak piszecie sms-a do rodziców z zapytaniem czy możecie zostać na noc u kolegi/koleżanki na noc otrzymujecie odpowiedź
"Ok"
ale nie wiecie czy jest to "OK" możesz zostać ale jak przyjdziesz do domu to masz przejebane i będziesz musiała posprzątać pokój i możesz pożegnać się z laptopem za nie wracanie do domu na noc .
Czy jest to "OK" spoko nie ma problemu dawno nigdzie nie wychodziłaś zabaw się. 
Ja nie wiem czy ja mam w tym momencie dzwonić czy nie ryzykować, żeby dostać zjeb.
Jest jeszcze jeden fascynujący fakt, którego chyba nigdy nie pojmę(może jestem za głupia), wiecie tak od V-VI klasy zasypiam sobie tak jak mi się podoba czyli około pierwszej w nocy, ale nie wygląda to tak że siedzę sobie tak po prostu tylko na "nielegalu" bo przecież "NIE WSTANIESZ RANO DO SZKOŁY". Ja ma 17 lat ale i tak mam czas do 22. Młoda jest 22 idź spać bo nie wstaniesz... nie wstaniesz do szkoły koniec siedzenia. Tłumaczę że wstanę bo od 6 lat zawsze wstawałam ale nie nie wstaniesz, tłumaczę że na pewno wstanę i że ma się martwić tym czy ona śpi bo ja wstanę. I co słyszę WYŁĄCZ TEN KOMPUTER to jest nie podważalne więc co robię przełączam się na telefon to i tak i tak nie śpię ehh. 
To jest zachowanie rodziców i ja tego nie potrafię zrozumieć.  
Ale i tak rodzice zawsze będą numerem jeden, bo bez rodziców nie byłoby chociażby.... mojego bloga i tego postu...
A wy jak uważacie najbardziej denerwujący tekst waszych rodziców? Ogarniacie ich  zachowanie ?


2 komentarze:

Wiktoria Juszczyk pisze...

Współczuje Ci, pewnie w końcu im przejdzie. Ja w lutym będę miała 17 lat. Moi rodzice pozwalają mi na naprawdę wiele, mogę chodzić spać o dowolnej porze i nie interesuje ich co robię. Wiadomo mam swoje obowiązki np. mycie naczyń, posprzątanie kuchni itp. ale nie przeszkadza mi to, lubię sprzątać i zajmuje mi to może 45 min.
Wszystko też zależy od rodziców, każdy jest inny. Po osiemnastce będziesz miała więcej luzu chociaż wtedy pewnie będą mówili "do póki mieszkasz pod moich dachem młoda damo to..." :)
Pozdrawiam ;*
http://wikkistyl.blogspot.com/

Angelusiek Smerf pisze...

ciężka sprawa powiem Ci..
ogólnie bardzo ciekawy blog ;) i ładne zdjęcie..

Pozdrawiam i zapraszam
http://angelusiek.blogspot.com/