środa, 26 listopada 2014

Świeża dawka motywacji dla Ciebie...

Cześć 
Wracam z zdwojoną siłą pełna motywacji, aby was nią zarażać więc przygotujcie się na sporą dawkę takiego pozytywnego kopa. 

Zacznę tak ile razy zadawałaś sobie pytanie dlaczego ? Dlaczego tak wyglądam? Dlaczego musiało tak być? Dlaczego ja a nie ktoś inny? 
Teraz ja zadam pytanie Tobie ile razy zrobiłaś/eś coś dla siebie dla swojego wyglądu, samopoczucia, nawet dla zdrowia. Prócz narzekania wiadomo każdy lubi ponarzekać ja też, ale ile można. Wszystko zależy od Ciebie od Twojego nastawiania Ty możesz się doskonalić. Dajmy przykład dziewczyna z nadwagą mówi, że jest gruba pisze może nawet o tym na portalach społecznościowych, wyzywają ją w szkole od grubych świń itp. jest to dla niej przyjemne oczywiście że nie jej pierwszą myślą jest to że życie jest niesprawiedliwe że chce skończyć,że życie bez niej będzie lepsze nie będziemy nikomu przeszkadzała. Zadaje sobie pytanie po co ona jest na tym świecie skoro wszystkim przeszkadza. 
Lecz czy zdaje sobie sprawę, że sama dopuściła się do takiego stanu ( i nie mówię tu o żadnych chorobach ) otyłość/ nadwaga szkodzi przecież też jej zdrowi ale czy ona zdaje sobie z tego sprawę, że to jej wina nie obwinia wszystkich tylko nie siebie. W końcu zrozumie że ciężką pracą może wszystkiego dokonać, że jeśli nie akceptuje samej siebie chce coś w sobie zmienić. To mówienie o tym i siedzenie na Facebooku jej w tym nie pomoże jedynie zaszkodzi. I co zaczyna małymi kroczkami dbać o siebie o swoje zdrowie ciężką pracą dzięki ćwiczeniom i diecie dąży do celu nie poddaje się. Jest zdrowsza powoli zaczyna akceptować siebie podoba jej się to co widzi po drugiej stronie lustra jest dumna z siebie że potrafiła coś takiego osiągnąć. Dzięki temu uśmiech pojawił się na jej twarzy uśmiecha się coraz częściej i jest zadowolona, że W KOŃCU zrobiła coś dla siebie czy żałuje nie bo wie teraz że może dokonać wszystkiego ciężką pracą małymi kroczkami ale potrafi. Nie obwinia już  nikogo za to co było kiedyś. 
 Ona potrafiła zrobić coś dla siebie teraz odpowiedz mi na pytanie CZY TY TEŻ POTRAFISZ ? 
Nic nie dzieję się przypadkiem wszystko ma jakiś ukryty cel żebyś zrozumiał/a że możesz wszystko jeśli tylko chcesz. Ty o tym decydujesz jak potoczy się twoje życie. 

"Jesteś kowalem swego losu "


Mam nadzieję że choć trochę was zmotywowałam i dałam troszkę powodów do przemyśleń..
Zrobiliście coś kiedyś dla siebie
?

środa, 12 listopada 2014

Koniec następnego rozdziału w życiu, wróży lepszy początek ?

Cześć !

Witam was po bardzo długiej przerwie, sporo się zmieniło nauczyłam się paru ważnych rzeczy dotyczących życia.
A mianowicie w ostatnim czasie zdałam sobie sprawę że nawet bliskie osoby mogą cię oszukać a najgorsi wrogowie wcale nie są tacy źli uświadomiłam to sobie po ostatnim zajściu. 
Zakończyłam mój roczny związek, teraz wiem ile kłamstw potrafię znieść nie chciałam już więcej słyszeć ani znosić żadnego kłamstwa od niego już nie miałam siły.
Okazało się że ludzie którzy uważałam za wrogów i obstawiałam z ich strony kłamstwa okazało się że chcieli mi pomóc mówili prawdę, na całe szczęście oprzytomniałam i jest już okey. 
Po zakończeniu tego jest o wiele lepiej czuję jakby jakiś ciężar zdjęto mi z bark. Jak na razie wszystko jest piękne i cudowne ale co będzie dalej.
Czy zakończenie czegoś w naszym życiu wróży lepszy początek ? Czy da się zaufać człowiekowi który nas oszukał nie chce używać słowa zranił bo nie czuje się zraniona. Nie jest mi przykro nie chce płakać chce się cały czas śmiać. Niektórzy mówili mi że zgrywam twardą osobę aby a tak naprawdę teraz jestem dopiero sobą nie mam żadnych ograniczeń. Dopiero teraz zaczynam żyć normalnie może dla niektórych to będę nowa ja  a dla siebie będę kimś kto nie mógł się wcześniej ujawnić a teraz jestem wolna i czuje się świetnie. I nie nie uważam siebie za forever allona jak to niektórzy mówią. Dlaczego nie bo nie jestem sama mam przyjaciół można powiedzieć że "rodzinę " choć i tak nie rozmawiam z nimi o swoich problemach mam poszczególne osoby na których mogę polegać. 
Więc zadajmy sobie pytanie czy tzw. "forever alonem " jest osoba która nie posiada tylko drugiej połowy? Czy jest to osoba która nie posiada nikogo bliskiego nie posiada znajomych, przyjaciół?
Dla mnie przedstawienie w drugim przykładzie jest to ten forever alone.  
A dla was kto jest taką osobą ?
I co do tytułu posta w moim przypadku jest to lepszy początek nie żałuję tego co było kiedyś nie żałuje mogę szczerze powiedzieć że nie. Lecz nie zawsze zamkniecie kolejnego rozdziału może wróżyć coś lepszego .
A wy jak uważacie, chciała bym poznać waszą opinię :)