sobota, 26 lipca 2014

Odważ Się Żyć

Moshi Moshi!

Chciałam was powitać po tak długiej przerwie. To przechodzę już do postu.
Ile razy chciałyście/ chcieliście, coś zrobić, ale nie odważyliście się, bo wzięliście pod uwagę, co inni powiedzą, że was wyśmieją. Ile razy mówiliście zrobię to jutro lub od jutra zacznę? Bo nie odważyliście się tego zrobić przy kimś?
Nie zrobię tego, bo nie wypada, bo się nie uda. Każdy z nas posiada jakieś marzenia cele, ale przeszkodą jest nasz strach przed kompromitacją, przed opinią innych. Przyznajcie ile osób z was postanowiło sobie taki cel, że schudnie do wakacji, że będzie fit zacznie się zdrowo odżywiać. A ilu z was w tym postanowieniu trwa nadal.
Czy postanowiliście to bez obaw, że inni was wyśmieją na pewno nie jedna osoba. Chciałabym wam przekazać jedno Odważcie Się Żyć nie patrzcie na inny, że będą się z was wyśmiewać to działa tak na początku będę się śmiali i pytali, po co to robisz a na końcu jak to zrobiłeś. Poprzez determinacje masz w sobie tyle siły, aby pokazać innym, na co Cię stać nie poddawaj się dąż do celu. Możesz nawet zarazić tym swoje otoczenie, jeśli zobaczą, że ty to zrobisz podążą za Tobą. Zacznij spełniać swoje marzenia i co najważniejsze nie poddawaj się.
Może teraz pomyślicie, co ja mogę o tym wiedzieć to powiem wam. Przeważnie zawsze byłam grubsza od mojej siostry, gdy chciałam schudnąć wszyscy się ze mnie śmieli, że mi się nie uda, że, po co i takie tam. Przyznam się, że dlatego też nie zaczęłam ćwiczyć wszystkie moje chęci po tych słowach traciły swoją tak jakby moc nie miałam wtedy ochoty ani sił. Lecz i tak chęci potem wróciły i nie mówiłam nikomu o tym zaczęłam ćwiczyć po kryjomu powoli dążyłam do celu. Na końcu już nawet nie ukrywałam się z ćwiczeniami rezultaty były widoczne, byłam chudsza od mojej siostry właśnie o to mi chodziło, ale potem przestałam ćwiczyć i znów zaczęłam a ze mną moja siostra. Nawet razem biegałyśmy, co było na początku trudne, bo miałam inne tempo niż ona. Zaczął ćwiczyć mój brat i chłopak siostry i tak wszyscy się zmotywowali. Nawet w szkole prowadziłam na paru lekcjach w-fu zajęcia dla dziewczyn, pytały się mnie jak ja to zrobiłam i takie tam, ale mi chodziło w szczególności o to, że zaraziłam ich tym one jedne się ze mnie nie wyśmiewały, bo zobaczyły, jaka to ciężka praca. Śmiały się, że moje zajęcia były wykańczające, ale je lubiły i to było dla mnie nagrodą i motywacją do dalszych ćwiczeń.
O jejku to się rozpisałam dziękuję tym, którzy dotrwali do końca.  I pamiętajcie


Odważcie Się Żyć Nikt Za Was Życia Nie Przeżyje Dążcie Do Celu Nie Poddawajcie Się.

Jeżeli macie jakieś pytania, lub po prostu chcecie porozmawiać napiszcie do mnie e-maila postaram wam się pomóc.
Dziękuję wam za wszystkie e-maila, które od was dostaje jest ich coraz więcej. Dziękuję

A tu macie kilka motywacji :)











10 komentarzy:

Agnieszka pisze...

Ciekawy blog :) Co powiesz na wspólną obserwację? Serdecznie zapraszam do siebie: gusiaablog.blogspot.com Pozdrawiam!

Natalia Krpidłowska pisze...

Super, widzę że dałaś rade napisać tego posta :P
Dobra motywacja nie jest zła :)

Oksana pisze...

super post<3
Maybe want follow each other? if yes, just follow me and i follow you back :)
http://fashionsecrets-oksana.blogspot.com

naturalna pisze...

motywacja zawsze się przyda! :)

Lunatyk pisze...

Fajne motywacje ;) Zgadzam się, nie można cały czas bać się o to co inni sobie o nas pomyślą, nikt za nas życia nie przeżyje ;)
pusta-szklanka.blogspot.com

Ourdestination pisze...

dobre motywacje :D

Daga pisze...

Ja dotrwałam do końca. Doskonale Cię rozumiem. Ja ćwiczę już ponad 3 tygodnie i jest super <3. Polecam każdemu!

Louisa Moje pisze...

Nice post. I want abs like this! Would you like to follow each other on GFC, Bloglovin & Google+? If interested, please let me know.

Louisa
LA PASSION VOUTEE
http://lapassionvoutee.blogspot.com/

agadiar pisze...

ja od dzisiaj zaczęłam znowu ćwiczyć :)

Panmalofel pisze...

świetne motywacje!
poklikaj w kliki w poście u mnie jeśli możesz :)
http://panmalofel.blogspot.com/2014/08/new-york-62.html