czwartek, 27 marca 2014

Kursy zawodowe...

Hej 
Na samym wstępie powitam was wspaniałą informacją ze jutro już piątek. Ja dzięki temu wytrzymałam dziś 12 godzin lekcyjnych od 8 do 18 być w szkole jest to nie logiczne.
Wracając do tytułu posta kursy zawodowe czyli przedmioty zawodowe które mam przez jeden miesiąc. Są plusy i minusy nie mam normalnych lekcji takich jak fizyka, historia, chemia czy matematyka. Ale godziny lekcyjne nie są zbyt ciekawie ułożone przeważnie od rana do wieczora tylko raz w tygodniu mam 4 lekcje jest to środa ale od 15 do 18. 
No w sumie nadrabiamy w miesiąc to co klasy profilowane mają przez cały rok, więc się nie dziwie. Postanowiłam znaleźć jakąś motywację czy coś w tym stylu co będzie dawało mi jakiegoś kopa do działania, że gdy przychodzę do domu o tej 19 to chciała bym coś zrobić ale mi się nie chce łapie tak zwanego lenia. 
Co może być taka motywacją macie jakieś pomysły? 
Może być to jakiś filmik, piosenka.
Macie coś takiego co was motywuję do dalszego działania ?

1 komentarz:

Klauudia pisze...

Hm w sumie też tak mam i nie podoba mi się to za bardzo , ale cóż najlepszy sposobem jest przysiąźć szybko zrobić to co mamy , a potem odpocząć : )