poniedziałek, 27 stycznia 2014

Ferie...

Hej!

Jak tam mijają wam ferie, ja zaczęłam je dopiero wczoraj, i jakoś postanowiłam się poobijać dziś a pogoda do tego leniuchowania mi sprzyja. Jest strasznie zimno mróz to mnie przeraża nie mam ochoty wychodzić z mojego cieplutkiego łóżeczka. Więc gorąca czekolada ciepły kocyk i skarpetki laptop i to się rozumie.
Nie mam zamiaru spędzać tego tygodnia ferii przez cały czas w łóżku czy przed laptopem, planuję jakoś aktywnie go spędzić wypady z znajomymi, łyżwy i wgl. 
Czy uda mi się spotkać z chłopakiem nie wiem pomyśleć jest to dziwne są ferie a ja się z nim jeszcze nie widziałam, a czy się z nim zobaczę to jest zagadka gdyż on zawsze ma mało czasu. Zaczyna mnie tym denerwować on olewa to ja też zacznę co on sobie wyobraża, ze jak jesteśmy razem to nie musi się już starać nie rozumiem go prosił mnie o druga szansę. I dlaczego teraz ja marnuje niby dzwoni do mnie codziennie, rozmowy nie trwają zbyt długo nie wiem czy mam w to dalej brnąć. Jestem ciekawa czy jak ja go oleje czy zrozumie o co mi chodziło przez ten ostatni czas.
Przepraszam że się wam żale ale traktuje tego bloga jak swój pamiętnik, jestem załamana tą całą sytuacją nie mam w nikim wsparcia te słowa wszystko będzie dobrze ale jak ma być dobrze skora ja tu robię źle? Nikt nie zapyta mnie co się stało tylko od razu padają słowa będzie dobrze najgorsze kłamstwo jakie słyszałam. 
Nigdy nie będzie dobrze, będzie tak jak zawsze bo ja nie zamierzam się zmieniać, nie zmienię się bo inni tego chcą. Jestem sobą popełniam błędy czasami po kilka razy te same ale w końcu się nauczę. Może przestane się łudzić, że to z nim ma sens potrzebuję go potrzebuje tego aby mnie przytulił pocałował,aby był przy mnie. Czego od niego chce rozmowy szczerej rozmowy nic więcej chce mieć jasno przedstawioną sytuację czy chcę za wiele. Mam ochotę wtulić się w  poduszkę i wypłakać wszystko co mi leży na sercu, chcę chwili spokoju. To jest coraz trudniejsze.

Dlaczego to musi być takie trudne... 

-Wszystko będzie dobrze .






2 komentarze:

doimika pisze...

A on mieszka w Twoim mieście, czy ile jesteście oddaleni od siebie?
http://mina-doimika.blogspot.com/

Malina o pisze...

Mieszkamy od siebie jakieś 30 km.