wtorek, 12 listopada 2013

Happy... Day... :)

Cześć! Tak wiem, że długo nic nie pisałam, ale to z tego samego powodu, co zwykle (szkoła), ale nie tylko ja mam z tym problemy. Wczoraj znalazłam moją starą mp3 i aktualnie przesłuchuje tych wszystkich starych utworów jeden utwór miliony wspomnień. Jestem taka szczęśliwa jak chyba nawet sobie nie wyobrażałam, że mogę być a to dzięki mojemu słodziakowi uwielbiam go haha... Czy wy też czujecie święta to znaczy ten klimat a może prędzej zapach mandarynek.... A w sklepach te wszystkie świąteczne ozdoby i coraz więcej tych świątecznych słodkości ahh chyba się załamie tyle słodkości aż chciałoby się je zjeść, ale nie mogę wyznaczyłam sobie cel do sylwestra a po Nowym roku oczywiście dalej dalsze postanowienia byle by się nie poddać i znaleźć odpowiednią motywację. Do takiej całkowitej świadomości, że niedługo będą święta brakuje mi tylko śniegu, ale podobno ma niedługo zacząć padać aa ja jeszcze butów na zimę nie kupiłam to lepiej żeby jeszcze nie padało. Szkoła krótko mówiąc i podsumowując, aby was nie zanudzać nie jest źle pozytywne oceny wpadają jak na razie gorsze od szkoły są chyba przygotowanie do egzaminu zawodowego mam już dość robienia fal i klipsów stało się to moją rutyną od rozpoczęcia do końca pracy. Dziś na godzinie wychowawczej czesałam wszystkie koleżanki w klasie, choć nie jestem tam jedyną fryzjerką no, ale cóż bynajmniej się nie nudziłam. Najgorszy chyba był kłos z doczepianych włosów, miałam sporą widownię w klasie jak doczepiałam koleżance włosy nawet wychowawca stał i próbował zrozumieć ten magiczny mechanizm haha. Włosy strasznie się plątał gdyż były one sztuczne krótko mówiąc zwyczajne żyłki no cóż w końcu treski z chińczyka to, co od takich wymagać. Ale końcowy efekt przepiękny wszystkim się podobało, jutro idę z koleżanką z klasy wybrać sukienkę dla niej na wesele parę godzin minie. Teraz strasznie chce mi się spać, ale musze pouczyć się na biologię... Postaram się częściej dodawać posty, ale nic nie obiecuję. A wy, co sądzicie o treskach i innych doczepkach? A ja wam życzę dobranoc:)

4 komentarze:

doimika pisze...

Nie używam tresek ani nic z tych rzeczy.:) Mi też mandarynki przypominają święta.:) Haha moja MP3 służy mi teraz jako pendrive. Też mam dużo nauki i mam jej dość!
mina-doimika.blogspot.com

Gosiaaam pisze...

Haha :D
Moje mp3 już dawno jest zepsute....
www.megmyfashion.blogspot.com

kataszyyna pisze...

Świetny post;d

www.kataszyyna.blogspot.com

agadiar pisze...

Ślicznie wyglądasz :D kiedyś też znalazłam z koleżanką stara mp3 i sie śmiałyśmy z tych piosenek co tam były :D
obserwujemy ? :)
agadiar.blogspot.com