wtorek, 22 października 2013

Todays....

Cześć wam! Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale to jak zwykle przez szkołę i prace. Od Poniedziałku jestem w domu do Środy chora: ( W Czwartek i tak już do pracy a w sobotę pokaz fryzjerski, na, który zabiera mnie szefowa łoi będę modelka i będę mi doczepiać włoski zapowiada się fajna zabawa. Za tydzień "wszystkich świętych" uwielbiam w ten dzień jechać na cmentarz, gdy jest już ciemno, przepięknie to wygląda cmentarz jest cały oświetlony, kolorowy przez zapalone znicze. Niedługo też Halloween hem chyba pójdę na jakąś imprezę tematyczną mam taką nadzieję, ale nie jest nic pewnego. Postanowiłam się jeszcze bardziej wsiąść za siebie, chcę po pokazie w sobotę spotkać się ze starymi znajomymi pogadać tak dawno się nie widzieliśmy i nie rozmawialiśmy przez ten ciągły brak czasu nawet nie mam czasu wybrać się na robienie zdjęć ah... Zbliża się koniec miesiąca, co oznacza też już, że coraz bliżej święta dotarło to do mnie, gdy zahaczyłam świąteczną reklamę coca coli przeraziłam się, bo chyba troszkę za wcześnie na to, ale cóż pod koniec września jak byłam w lidu to były już mikołaje i wgl słodycze ze świątecznymi motywami. Święta i Sylwester chce, aby były niezapomniane i mam nadzieję, że takie Bendom. A to takie krótkie cos tam o życiu znalazłam to na jakieś stronce bardzo dawno i chcę się tym z wami podzielić.

Wiesz, w życiu nic nie jest oczywiste. Sami wszystko komplikujemy. Milczymy, kiedy moglibyśmy wyjaśnić, a w momentach, kiedy trzeba się zamknąć, lubimy powiedzieć o jedno słowo za dużo, które tak cholernie rani. Puszczamy dłonie tych, których kochamy z nadzieją, że czyjeś pokochamy bardziej i dopiero wtedy zaczynamy rozumieć, że oto przekreśliłam najpiękniejszą miłość mojego życia. Rzadko, kiedy jesteśmy na czas, bo ciągle myślimy, że jeszcze przyjdzie lepsza pora, że jeszcze będzie szansa, że jutro, pojutrze, a potem to już za rok. Odkładamy coś na potem, bo teraz snujemy marzenia, które i tak odłożymy na kiedyś tam. Tacy właśnie jesteśmy. Sami sobie wszystko jebiemy, a potem mamy pretensje. Żyjemy na potem, a potem nie mamy czasu na życie.

2 komentarze:

Roksanaa pisze...

Super blog i fajny post ;* Będę wpadać częściej ;)
_______________________________________________
Zapraszam do siebie: http://roksana-roksaana.blogspot.com/

ala komala pisze...

Świetny blog !
Obserwuję i liczę na rewanż :))

madiess.blogspot.com